poniedziałek, 15 września 2014

Moje miejsce pracy blogowej

Witajcie Kochani,
Zdecydowałam przyłączyć się w bieżącym miesiącu, do  Wyzwania Blogowego - 5 dni do lepszego bloga na blogu Sen Mai. Każdego dnia piszemy jeden post związany z podanym na ten dzień tematem.

Temat na dziś - Moje miejsce pracy blogowej.

Można mieć różne marzenia, wiadomo... Ja marzę o własnym biurku. Pięknym, białym biurku, gdzie mógłby stać mój komputer, bukiet świeżych kwiatów, a w szufladzie notesy, które uwielbiam kolekcjonować i wszelkie gadżety i akcesoria  rodem ze sklepu z artykułami biurowymi. Nad biurkiem zawiesiłabym sobie jakiś obraz, albo tablicę z inspiracjami. I wymieniłabym sobie uchwyty biurkowe, na przykład na takie.
Oczywiście szczytem marzeń jest własny pokój na tylko moje sprawy, gdzie oprócz biurka miałabym jeszcze toaletkę, moje książki, niezbędniki...


A póki co nie mam nawet własnego biurka i bloguję na kawałku regału w naszym mieszkaniu.
Siedzę tam troszkę boczkiem i krzywo, bo nie mam miejsca, żeby wsunąć nogi. 

I tak sobie dziś pomyślałam pisząc tego posta, że może sobie upiększę ten mój malutki skrawek deski i zrobię sobie na nim substytut biurka moich marzeń :) 

A jak wygląda Wasze miejsce pracy blogowej, czy kreatywnej?
Z niecierpliwością czekam na opisy w komentarzach :)






niedziela, 14 września 2014

Wybieram się na ...

Witajcie Kochani,
Jakiś czas temu dostałam od zaprzyjaźnionej warszawskiej kliniki BeautymeD zaproszenie na zabieg ergolift. Nie słyszałam wcześniej o czymś takim i po przeczytaniu opisu zabiegu zdecydowałam, że spróbuję.


BeautymeD często proponuje swoim klientom nowatorskie zabiegi i kupuje najnowocześniejszą aparaturę do ich przeprowadzania. Tamtejszy personel jest na bieżąco z nowinkami w zakresie medycyny estetycznej,  a nawet kilka kroków do przodu jeśli chodzi o trendy poprawiania urody. 

Jako że zabieg jest mało znany opowiem Wam o nim pokrótce i wytłumaczę na czym polega. 

Jest to zabieg przeznaczony dla osób, które chcą:
  • zredukować i wygładzić zmarszczki, wymodelować owal twarzy,

  • ujędrnić skórę twarzy, szyi, dekoltu lub biustu ,

  • zredukować obrzęki i cienie pod oczami,

Wykonuje się go za pomocą specjalnej głowicy Ergolift, która mechanicznie stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu, elastyny oraz kwasu hialuronowego, aby głęboko odbudować zagęszczenie skóry. Ergolift powoduje wzrost kwasu hialuronowego aż o 80% oraz elastyny o 46%
Jest to zabieg nieinwazyjny. Głowica za pomocą dobieranego indywidualnie podciśnienia zasysa fałd skóry, który jest delikatnie uciskany przez dwie klapki masujące. Mamy do dyspozycji różne rodzaje głowic, do twarzy, do biustu oraz do okolicy oczu i ust.


Najważniejsze, czyli spodziewane efekty to: 
  • Redukcja i wygładzanie zmarszczek,
  • modelowanie owalu twarzy,
  • ujędrnienie skóry twarzy, szyi, dekoltu i biustu ,
  • aktywacja produkcji kolagenu i elastyny,
  • redukcja obrzęków i cieni pod oczami,
  • redukcja odtłuszczeń twarzy

Jestem bardzo ciekawa, jak zabieg się sprawdzi.


Na Endermolift wybieram się w przyszłym tygodniu, więc już wkrótce możecie spodziewać się dokładnej relacji.

Słyszałyście kiedyś o Endermolift, miałybyście ochotę spróbować? Jakie są Wasz odczucia?

A może macie jakieś pytania? Dowiem się wszystkiego podczas wizyty.
Ściskam

 


piątek, 12 września 2014

Perfumy niszowe - co to takiego?

Witajcie Kochani,
Zasypuję Was ostatnio postami o perfumach i często używam określenia "perfumy niszowe". Pomyślałam sobie, że to wcale nie takie oczywiste, czym są perfumy niszowe. I czym różnią się od perfum, które możemy znaleźć w popularnych perfumeriach, Sephorze, czy Douglasie, czyli od tzw perfum "mainstreamowych"

W wielu dziedzinach z jakimi stykamy się na co dzień, możemy zauważyć, że istnieje podział na rzeczy  popularne, powszechne oraz bardziej alternatywne i skierowane do węższej grupy odbiorców. Może tak być z muzyką, filmem, książkami. Ktoś lubi Rihannę i Beyonce, a ktoś woli jazz, czy heavy metal. Tak jest też w dziedzinie perfum.

Od razu zaznaczam, że między rzemiosłem, a sztuką, między tym co popularne, a niszowe, nie można postawić sztywnej granicy. Wyjaśnię to za chwilę.

Słyszycie - perfumy niszowe - i jakie wywołuje to w Was skojarzenia? Zanim zaczniecie czytać dalej, zastanówcie się i dokończcie zdanie. Perfumy niszowe są .... 



Trudno dostępne
Wiele perfum niszowych jest trudno dostępna i produkowana na małą skalę. Dla porównania perfumy Armani dostępne są w ponad 25 000 punktach stacjonarnych, a Chanel w ok. 15 000.  Natomiast serię genialnych zapachów Hylnds by D.S. & Durga można kupić tylko w trzech sklepach na świecie. A w Europie tylko w jednym miejscu i to w dodatku w Warszawie :)

Często dana marka specjalnie prowadzi politykę ograniczonej dystrybucji, a sprowadzenie jej do wybranego kraju może zająć wiele lat (np. sprowadzenie Toma Forda do Polski zajęło cztery lata, a marki Frederic Malle aż 5 lat).

No dobrze, ale jeśli na półce w Douglasie stoi Serge Lutens albo Robert Piguet, to znaczy, że przestał być niszowy? I odwrotnie czy srebrna Puma "Woman" przez to że została wycofana i jest teraz bardzo ciężko dostępna, nagle zalicza się do niszy...Oczywiście, że nie.

Coraz częściej mamy do czynienia z przenikaniem niszy do mainstreamu i coraz bardziej zaciera się między nimi granica.  Znane mainstreamowe marki tworzą kolekcje perfum, przeznaczone dla  wąskiej grupy odbiorców i nie schlebiające gustom mas np. Giorgio Armani - Armani Privé, Tom Ford - Private Blend Collection. W Polsce powstaje coraz więcej perfumerii niszowych, które oprócz sprzedaży stacjonarnej, mają również sklepy internetowe. Dostęp do perfum niszowych jest coraz łatwiejszy, choć nadal nie jest to sprzedaż na szeroką skalę.

Niezwykłe
Tak, w perfumach niszowych znajdziecie zapachy taśmy klejącej, wędzonej szynki, pralni chemicznej, żelazka, kościoła katolickiego, czy pomidorów.

Poniżej seria Incense od  Comme des Garcons inspirowana zapachami pięciu kościołów, katolickiego (Avignon), prawosławnego (Zagorsk), hinduistycznego (Jaisalmer), buddyjskiego (Kyoto) i meczetu (Ouarzazate).


Ale znajdziecie tam również kompozycje klasyczne, niekiedy zachowawcze, rodem z perfumeryjnej półki. Pojawiają się też kompozycje typu single note, czyli eksponujące zapach jednego, wybranego składnika np. drzewo sandałowe w Tam Dao Diptyque, czy poświęcone róży Rose Perfection Roberta Piguet.


Drogie
W perfumach niszowych znajdziemy ekstremalnie drogie przypadki, na przykład wykwintne i szyprowe Roja Parfums Diaghilev. Flakon tych perfum wyprodukowany został we Francji z najczystszego szkła, a złote detale i etykiety wykonano ręcznie w Wielkiej Brytanii. Korek flakonu ozdobiony jest 14 kryształami Swarovskiego i okuty płatkami złota. I cena uwaga, uwaga, za 100 ml zapłacimy 4 159 zł!!!


Ale znajdziemy również perfumy tańsze. Wymienię choćby linię świeżych sorbetów Comme des Garcons Series 3: Sherbet, która podobno sprawia, że chcesz spróbować jak smakują. Mamy tu orzeźwiający sorbet cynamonowy Cinammon. Peppermint to zielona, słodkawa, i chłodząca mięta pieprzowa. A ostatni Rhubarb jest radosny zapachem świeżych łodyg rabarbaru. Każdy z sorbecików, kosztuje ok. 165 zł za 30 ml. 


Dziełem sztuki perfumeryjnej
Owszem w perfumach niszowych znajdziemy arcydzieła, ale i zapachy, które z powodzeniem mogłyby być sprzedawane w sieciowych perfumeriach. I odwrotnie, wśród perfum mainstreamowych również znajdziemy genialne kompozycje. W niszy mamy do czynienia z większą wolnością i z pasją twórcy. Niekoniecznie zakończy się to stworzeniem arcydzieła, ale na pewno pozwoli kreatorowi zapachu, dać upust swojej wyobraźni. A co za tym idzie jest w stanie zaspokoić, najbardziej nietypowe gusta odbiorcy. 


Na koniec chciałam zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem myślenia: "Kupuję tylko perfumy niszowe..."  Ja nie wybieram perfum niszowych, wybieram przede wszystkim piękny zapach, który do mnie przemawia. A to, gdzie go kupię, nie jest już tak istotne. Aczkolwiek za niszą przemawia jeden istotny aspekt. Uwielbiam pachnieć wyjątkowo i bardzo nie lubię, gdy połowa moich koleżanek, pachnie tak samo jak ja. W przypadku perfum niszowych, prawdopodobieństwo używania tych samych perfum co inni, jest dużo mniejsze :)

Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do udania się w podróż po krainie perfum niszowych. Gwarantuję Wam że będzie to podróż pełna przygód.

A jak Wam kojarzą się perfumy niszowe? 














niedziela, 7 września 2014

Aromaterpia w walce ze stresem

Witajcie Kochani,
Postanowiłam poruszyć temat stresu, bo doszłam do wniosku, że stres to problem praktycznie każdego z nas i taki post może być przydatny. Coraz bardziej wierzę w skuteczność aromaterapii, zadziwia mnie, że naprawdę pomaga i działa. Weźmy się więc za stres, byłoby super, jakby rzeczywiście udało się go zmniejszyć, a może nawet zlikwidować :)

Istnieją różne rodzaje stresu i dlatego stosowane przez nas olejki muszą być dobrane odpowiednio w zależności od rodzaju i stopnia natężenia stresu z jakim mamy do czynienia.


Pierwsze rozróżnienie to:
  •  stres pozytywny,  
  • stres normalny,
  •  niepokój.

Stres pozytywny
To rodzaj ekscytacji, jaką odczuwamy gdy uda nam się coś osiągnąć, gdy wykonujemy pracę, która sprawia nam przyjemność, gdy uczymy się czegoś nowego. Uczucie, które motywuje, dodaje nam skrzydeł, żeby sprostać wyzwaniom. Ten rodzaj stresu wpływa na nas korzystnie, dlatego nie ma sensu go zmniejszać :)

Stres normalny
Zdarza się w niecodziennych przypadkach, np. gdy reagujemy na okoliczności zagrożenia, wypadki (tzw przypływ adrenaliny). Jest dla nas korzystny, bo zwiększa nasze umiejętności i skuteczność. To normalne mechanizmy, których również nie należy niwelować.

Niepokój
Pojawia się, gdy zdrowy stres, staje się stanem długotrwałym. Objawia się brakiem energii, frustracją. I z tym właśnie stresem, będziemy sobie radzić za pomocą olejków. On również dzieli się na różne typy, z którymi należy walczyć za pomocą różnych sposobów. A konkretnie na stres środowiskowy, fizyczny, chemiczny, emocjonalny oraz psychiczny.


STRES ŚRODOWISKOWY (wywoływany np hałasem w pracy, ciasnym biurem, sztucznym, ostrym światłem) -> odpowiednie olejki - geranium, drzewo cedrowe, cyprys, rumianek rzymski.

STRES CHEMICZNY (wywołuje go np. wypicie za dużej ilości kawy, niezdrowa żywność, zanieczyszczenia) -> olejki - geranium, lawenda, grejpfrut, petitgrain (mój ulubieniec), cytryna, rozmaryn. 

STRES FIZYCZNY  (powoduje go np. nadmierny wysiłek fizyczny, długie prowadzenie auta, za długie ćwiczenia na siłowni itp.) -> olejki - geranium, tymianek, majeranek, lawenda.

STRES PSYCHICZNY (np. stres przed egzaminem, problemy finansowe, brak pracy, ciążące nad nami niewykonane zadania) -> olejki - geranium, lawenda, grejpfrut, paczula, bazylia.

STRES EMOCJONALNY (jego źródłem mogą być np. problemy w związku, problemy rodzinne) -> olejki - geranium, róża, bergamota, drzewo sandałowe.

Z powyższego zestawienia wynika, że na początek wystarczy jak zaopatrzymy się w olejek lawendowy, czy geraniowy, są najbardziej uniwersalne.

JAK STOSOWAĆ OLEJKI
W przypadku stresu najlepiej sprawdzi się masaż.

Rewelacyjna, a wręcz niezbędna jest kąpiel przed snem (ok. 10 kropli, a nie więcej niż 30, do wanny z ciepłą wodą). Im częściej jej zażywamy, tym większa szansa na skuteczne odstresowanie. Wiadomo że w większości dziedzin systematyczność, to klucz do sukcesu.

A w ciągu dnia kominek aromaterapeutyczny (ok. 6 kropli).

Moja ulubiona mieszanka do kominka na odstresowanie i poprawienie samopoczucia to: 2 krople olejku lawendowego, 2 krople olejku geraniowego, 2 krople olejku petitgrain. (Ze wszystkich olejków cytrusowych, najbardziej polecam Wam właśnie petitgrain, bo jako jedyny nie jest fotouczulający) . Ale eksperymentuję z różnymi kombinacjami w zależności od potrzeb.

Istnieje wiele gotowych mieszanek synergicznych, w zależności od rodzajów i natężenia stresu, ale nie chciałabym wchodzić w to aż tak szczegółowo, bo nie jestem żadnym specjalistą w tej dziedzinie i ten post osiągnąłby zbyt duże rozmiary. Jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się więcej, zachęcam do zajrzenia do literatury specjalistycznej.

Moi drodzy, jeśli planujecie zacząć stosować olejki eteryczne bardzo Was proszę o zapoznanie się z  dekalogiem aromaterapii, który znajduje się na stronie Dr Beta!!! 

Jaki rodzaj stresu dotyka Was najczęściej i jak sobie z nim radzicie?  


Życzę wszystkim czytelnikom mniej stresu i spokojnego wieczoru..


PS. Podczas pisanie tego posta korzystałam m.in. z informacji zawartych w książce Valerie Ann Wordwood "Vademecum olejków eterycznych i aromaterapii" oraz "Pachnąca apteka. Vademecum aromaterapii" autorstwa Władysława Bruda i Iwony Konopackiej.








 





czwartek, 4 września 2014

Wrześniowe nowości

Dobry wieczór Kochani,
Dziś przegląd wrześniowych nowości. Co prawda miesiąc się dopiero zaczyna, ale kupiłam już wszystko czego potrzebuję i na razie nie planuję żadnych dodatkowych zakupów. 

Tak naprawdę zakupów w dzisiejszym poście jest bardzo mało, tylko dwa produkty. W większości to prezenty, głównie z okazji zbliżających się Kasinych urodzin :) 

Alina spełniła moje kosmetyczne marzenie i podarowała mi zestaw kosmetyków Rituals
Będę miała możliwość wypróbowania różnych linii zapachowych i różnych rodzajów kosmetyków. Takie zestawy to świetna sprawa!! Co my tu mamy ... od lewej patrząc, migdałowo, różany żel pod prysznic Yogi Flow, nawilżający szampon Brilliant Bliss z różą i Shikakai, krem do ciała Honey Touch również z różą i miodem oraz sól do kąpieli Himalaya Wisdom z bazylią i miętą. Wszystko przepięknie pachnie i z takimi umilaczami, mam zagwarantowany wspaniały relaks w jesienne wieczory. 


Kolejny prezent od A. to skarpetki peelingujące Baby Silky Foot. Chciałam je wypróbować już dawno temu i kupiłam sobie tańszy, polski odpowiednik, który nie do końca się sprawdził. Liczę że wersja koreańska okaże się o wiele skuteczniejsza i osiągnę satysfakcjonujący efekt.


Co jeszcze dostałam od Aliny możecie podejrzeć na moim Instagramie :)

Od przyjaciółki Kariny, dostałam kilka żeli pod prysznic I love i lakierów do paznokci. Żele przepięknie pachną kokosem, mango z papają, jeżynami z malinami i truskawkami z bitą śmietaną.


Kolejny, już nie urodzinowy prezent to upominek od Pat & Rub. W sumie fajnie udało im się trafić z terminem wysyłki ;) Od Pat & Rub dostałam Hipoalergiczny Balsam do Ciała i Zabłocką Sól do Kąpieli o zapachu bazylii, mandarynki i trawy cytrynowej.


Ostatnią z niespodzianek - krem do twarzy Nuxe Creme Prodigieuse sprezentowała mi Gia. Jest to krem przeciwutleniający, zwalczający stres skórny. Dorzuciła jeszcze ku mojej wielkiej radości mnóstwo próbek tej marki. Także Nuxe ostatnio dominuje w mojej pielęgnacji :)

Skończył mi się tonik, więc postanowiłam wypróbować Orzeźwiający Tonik-Mgiełkę 2 w 1 Białe Kwiaty od Tołpy. Tonik oprócz tonizowania, ma za zadanie nawilżać i przywracać komfort skórze. Podoba mi się forma aplikacji i skład. 


Ostatni z moich zakupów to suchy szampon Batiste. Nie jestem zadowolona z suchego szamponu Dove i skruszona wracam do mojego ulubieńca w ukochanej wersji Tropical pachnącej kokosem i owocami egzotycznymi.


To już wszystko Kochani.
Zainteresowało Was coś z moich nowości?
 
Spokojnej nocy







środa, 3 września 2014

Oswajamy jesień edycja 2

Witajcie Kochani,
Może część z Was pamięta zeszłoroczny cykl postów Oswajamy Jesień. Wyznaczyłam sobie wtedy listę zadań, które miały na celu uprzyjemnić jesienny miesiąc. 



Wyzwanie jesienne sprawiło nam tyle frajdy, że wspólnie z Aliną postanowiłyśmy powtórzyć je w tym roku. 

Poniżej lista zadań na zbliżającą się jesień:


Odsyłam Was na bloga Aliny, gdzie możecie dowiedzieć się więcej na temat wyzwania i przeczytać dokładny opis każdego z zadań (klik).

Zapraszam też do dołączenia do wydarzenia na Facebooku
Ściskam!!








poniedziałek, 1 września 2014

Thermo Gel Cayenne CLARENA

Witajcie Kochani,
Dziś opowiem Wam o interesującym kosmetyku, który ma  właściwości wyszczuplające i zmniejsza cellulit. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził, zapraszam do dalszej lektury.


Wyszczuplający żel do ciała Thermo Gel Cayenne marki Clarena, to silnie rozgrzewający żel redukujący nadmiar tkanki tłuszczowej i cellulit. Pieprz Cayenne stymuluje spalanie, a ISOCELL™ SLIM pobudza przemianę materii i redukuje obrzęki (pojemność 200 ml, cena 44 zł). 

Skład  znajduje się poniżej moich "ekostandardów":


Żel znajduje się wygodnej białe tubce, niestety zauważyłam, że dość szybko zaczęła wycierać się etykieta, nie jest to bardzo istotny aspekt, ale producent mógłby poprawić ten detal. 

Co do sposobu użycia na opakowaniu powinna pojawić się dodatkowa instrukcja - "po wsmarowaniu w skórę, nie zakładać piżamy", raz tak zrobiłam i piżama przykleiła się do nóg :D

Kosmetyk ma żelową konsystencję, kolor lekko różowawy; charakterystyczny, ale nie drażniący zapach.


Stosowanie żelu daje naprawdę ekstremalny efekt rozgrzewający. Po pierwszym użyciu, przeżyłam szok. Rozgrzanie skóry jest tak silne, że na granicy bólu i mojej wytrzymałości. Niestety przekracza też granicę komfortu użycia i żelu byłam w stanie używać tylko na uda. Na brzuchu, gdzie mam delikatniejszą skórę i  mniej tłuszczyku, było to nie do wytrzymania. Dodatkowo po każdej aplikacji, musiałam myć ręce, bo później bardzo parzył dłonie. Ten mocny efekt parzącego gorąca, daje mi jednak nadzieję, że moc preparatu można przełożyć na jego skuteczność i że pieprz cayenne, rzeczywiście będzie stymulował spalanie tkanki tłuszczowej.


Co do działania tego typu specyfików, na pewno nie tylko ja jedna pozostaję sceptyczna. Najlepszą zdrową receptą na schudnięcie jest sport i zdrowa dieta. Sam krem, balsam, czy żel nam tego nie zagwarantuje. Ale uważam też, że warto dbanie o linię wzbogacać kosmetykami o podobnym działaniu, zawsze to atak na nasz tłuszczyk na kilku frontach, zwiększający szansę na zwycięstwo. Owszem, moja sylwetka poprawiła się ostatnio, ale nie jest to zasługa wyłącznie żelu Clareny, a przede wszystkim regularnych ćwiczeń i stopniowych zmian w jadłospisie.

Żel można kupić na stronie producenta (klik).

Co sądzicie o specyfikach wyszczuplających, wierzycie w ich skuteczność?
Ściskam




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)