niedziela, 1 czerwca 2014

Kosmetyczna inwentaryzacja cz. 1 - wprowadzenie, balsamy do ciała i profil instagramowy

Witajcie,
Jakiś czas temu Łucja z Agulkowego Pola, przeprowadziła ciekawą akcję inwentaryzacji kosmetyków (KLIK). Postanowiłam i ja, w ramach kosmetycznej oszczędności, przeprowadzić porządki. Łucja, dziękuję za super bodziec do działania! :)

Zdecydowanie za dużo zalega u mnie: żeli pod prysznic, balsamów i maseł do ciała, maseczek oraz peelingów do twarzy i masek do włosów. (Na razie nie planuję zajmować się kolorówką).

Oficjalnie wpisuję powyższe kosmetyki na czarną listę i nie wolno, powtarzam nie wolno mi ich kupować!!! Za to mam zamiar namiętnie je, o p r ó ż n i a ć.  Postaram się nie otwierać nowych opakowań i w miarę możliwości nie używać ich równolegle, tylko skupić się na jednym opakowaniu i przechodzić do następnego, dopiero gdy je "wykończę". Wyjątkiem są maski do włosów (moje włosy lubią urozmaicenie) oraz żele pod prysznic i masełka do ciała, bo lubię używać je w zależności od nastroju. (Wychodzi na to, że prawie wszystko to wyjątek ;)

Na początek pokażę Wam moje zbiory, przy okazji pokuszę się o kilka mini recenzji, jeśli w miarę dobrze poznałam kosmetyk. Zacznę od balsamów i maseł do ciała.


Mam w tej chwili trzy masła do ciała.


Najnowszy, jeszcze nie używany nabytek to masło z The Body Shop o kobiecym, kwiatowym zapachu moringa. Jeszcze go nie używałam, więc nie wiem jak się sprawdzi, ale znając masła tej marki, powinnam być zadowolona.

Pozostałe dwa to prezent od Aliny. Righteous Butter marki Soap & Glory namiętnie używałam zimą, teraz zapach jest dla mnie zbyt intensywny, ale myślę że sięgnę po nie w chłodniejsze wiosenne i letnie wieczory. Masełko bardzo dobrze się wchłania i pielęgnuje skórę, ale zapach jest bardzo intensywny i czuć go później na pościeli, piżamie (kremuję się wieczorem) i bardzo długo na skórze. Dla mnie to akurat zaleta, ale wiem że niektórzy tego nie lubią.

Kolejne masło od Aliny to miodowy melon z Alverde. Zapach dużo lżejszy od poprzednika, ale również bardzo przyjemny.  Z działania też jestem bardzo zadowolona, jest tylko problem z szybkim wchłanianiem się produktu, muszę się mocno naklepać, żeby wniknął w skórę. Ale to jedyny minus.


Najczęściej obecnie używam wygładzającego eliksiru do ciała z ekstraktem z czerwonej herbaty i opuncji figowej Phenome (to ten po prawej stronie na powyższym zdjęciu). Następny w kolejce czeka antyoksydacyjny balsam do ciała z białą herbatą i żurawiną również Phenome. Będę chciała przygotować Wam zbiorczą recenzję tych produktów, dlatego na razie tajemniczo milczę.

I na koniec kilka miniaturek.  

Słodkie pianki od B&BW - czarno to widzę, bardzo zimowy zapach, nie mogę się przemóc żeby używać teraz tego balsamu.. Lawendowy od Hugo Natural, naturalny skład i kojący lawendowy zapach, lubię go używać przed snem. Imbirowy od Origins, wdzięcznie nazwany bitą śmietaną do ciała, jeszcze go nie używałam, więc nie wiem jak ta konsystencja naprawdę wygląda. I ostatni produkt, również nie używany wcześniej, mandarynkowy balsam marki Love & Toast.


Planuję zużyć je podczas podróży.


W następnej części opowiem Wam o żelach pod prysznic.
Kosmetyczną inwentaryzację czas zacząć :)

A jak u Was wyglądają zapasy maseł i balsamów, lubicie mieć nadmiar tych produktów, czy wystarczy Wam jeden na półce? Jakie zapachy i konsystencje preferujecie oraz  jak Wam się podoba pomysł kosmetycznej inwentaryzacji?
Dużo buziaków!!!



PS. Odpaliłam profil na Instagramie, zapraszam do odwiedzin :) ---> KLIK

http://instagram.com/cherry_twig#


66 komentarzy:

  1. Faktycznie troszkę Ci się tego nazbierało ! :) Ja tak mam z żelami pod prysznic !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z żelami u mnie nieco gorzej niż ze smarowidłami ;)

      Usuń
  2. Ja nie mam problemu z otwieraniem kilku kosmetyków z tej samej kategorii, bo otwieram kolejny, gdy pierwszy się skończy, ale za to zrobiłam niezłe zapasy :/ Dlatego od jakiegoś czasu powiedziałam sobie stop i zakupy planuję dopiero po zużyciu zapasów :)
    Będę wyczekiwać recenzji balsamów Phenome :)
    Co do instagramu to bardzo się cieszę, że będziesz i tam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo się cieszę, że się cieszysz :*

      Usuń
  3. Ja też mam kilka balsamów/maseł, bo zawsze wolno je zużywam ;) za to żadnej maski do włosów - wstyd :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee jaki wstyd, do nadrobienia raz, dwa ;)

      Usuń
  4. bardzo fajny pomysł z tą inwentaryzacją . Osobiście największe zapasy mam masek i odżywek do włosów :D Tymczasowo też przystopowałam z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywek mam jedynie trzy, uznałam, że nie jest to taka tragiczna ilość :) Ale dwie z nich, bardzo wydajne, więc i tak jestem zaopatrzona na wiele miesięcy :))

      Usuń
  5. właśnie dzisiaj stwierdziłam, że też nie będę kupować żadnych smarowideł ani żeli, bo mam tego stanowczo za dużo. też mam kilka otwartych na raz, więc zostawiłam sobie tylko po dwa "na wierzchu" resztę pochowałam. mam nadzieję, że nic po drodze mnie nie skusi, żeby coś kupić :) powodzenia w zużywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego :) Ale i u mnie nie mniej :) Mam wiele balsamów i innych mazideł, ale staram się wykończyć jeden i dopiero wtedy otworzyć następny.. Masek do włosów też mam hurtową ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki :) widzę, że nie tylko ja posiadam zapasy jak na wojnę stuletnią :) U mnie niestety balsamy czekają w kolejce na inwentaryzację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego czekam na "balsamicznego" posta ;) I jeszcze raz dziękuję za super pomysł :*

      Usuń
  8. oj tam nie ma takiego problemu! Jak zaczęłam czytać to myślałam że z 15 masz a tu jednak nie : ) ja też sobie dałam bana na kosmetyki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jest ze mną tak źle. Dobrze, że nie rozliczam się z kolorówki ;)

      Usuń
  9. Nie jest źle :) Trochę się nazbierało, ale pomału zużyjesz. Ja właśnie największy problem mam z mazidłami do ciała i staram się ich nie gromadzić :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pomalutku sobie zużyję, muszę tylko regularnie się smarować :))

      Usuń
  10. Troszkę tego jest,ja mam wielki problem z zużywaniem kosmetyków,wszystko używam,wszystko testuję i denka nie widać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak tu nie spróbować jak coś nowego kusi :)) Od razu jest ochota, żeby otworzyć ;)

      Usuń
  11. Zapasy wcale nie takie złe, tym bardziej, że większość jest w małych opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim celem jest jeden, maksymalnie dwa kosmetyki danego rodzaju :)

      Usuń
  12. Ja nawet boję się pokazywać wszystkiego co mam w szafkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, ja chętnie popatrzę :)

      Usuń
  13. U mnie nie ma tak fajnie, muszę uzupełnić zapasy, a właściwie niedobór. Smaruję się oliwką dla dzieci, kończy się ukochane, oszczędzane masełko L'Occitane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profil na Insta już lubię. :)

      Usuń
    2. Niedobór, to nowe zjawisko u blogerki kosmetycznej :) Hmm, interesujące :))
      Dziękuję za polubienia na Insta :*

      Usuń
  14. Mam tak samo, nie potrafię wytrzymać jak wpada mi nowy żel pod prysznic i od razu go używam. A potem na półeczce stoi 10 otwartych żeli i męczę je prze pół roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawią mnie te herbaciane cuda od Phenome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa tej białej herbatki, bo czerwonej już co nieco zużyłam :)

      Usuń
  16. Masz co zużywać :) Ja właśnie zawsze na ilość balsamów czy masełek do ciała narzekam. Żeli pod prysznic mam za to aktualnie sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, żele się często kupuje w nadmiarze, bo najłatwiej się je zużywa :)

      Usuń
  17. Jak słyszę słowo inwentaryzacja to mną trzęsie, bo mimo że w pracy zajmuje się ściąganiem należności, to właśnie rozliczam czteroletnią inwentaryzację w firmie i już mi mózg wyżera :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za niemiłe skojarzenia, ale obawiam się że jeszcze kilka takich postów szykuję z tym paskudnym słowem na i... :P

      Usuń
  18. Kilka tygodni temu zrobiłam spis posiadanych kosmetyków. Mam to zapisane w specjalnym notesie, który służy tylko do blogowych spraw. Dzięki temu wiem, że żelu pod prysznic jeszcze długo nie kupię. Masła do ciała i balsamu również :) To pomocne bardzo. Denkowanie trwa w najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brak mi odwagi do takich akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś nabierzesz ochoty, kto wie ;)

      Usuń
  20. Lubię mieć w zapasie kilka mazideł. Stosuję je wtedy naprzemiennie w zależności od kaprysu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też tak lubię, nie zawsze mam ochotę na dany zapach. Ale to co teraz mam, to jednak za dużo jest.

      Usuń
  21. Ja od początku roku mam zakaz kupowania żeli pod prysznic i produktów do pielęgnacji ciała. Pierwszych nakupowałam "przy okazji" a drugich używam nieregularnie, stąd mały zapas się zrobił. Ale dzielnie i powoli zużywam i cieszę się jak dziecko na myśl o przyszłych zakupach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszalejesz :) I życzę powodzenia, żeby zużywało się szybciej ;)

      Usuń
  22. Jestem zapasomaniaczką, więc i u mnie duuuużo maseł, żeli i balsamów :D
    Staram się nie dokupywać, ale różnie wychodzi. Szczególnie jak jestem W B&BW, a ich żele pod prysznic i mydła są moimi ulubionymi, to zawsze robię mały zapasik i w efekcie obecnie mam w zapasie 11 mydeł i 9 żeli pod prysznic. I mówię tu tylko o B&BW, mam też coś tam z innych firm :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem zupełnie inne podejście, zakupy to przecież giga, mega przyjemność, też kocham gromadzić zapasy. Ale postanowiłam się troszkę na sobą poznęcać ;) Taki mały detoks, a jaka potem frajda jak się popuści cugli. A z B&BW w ogóle Ci się nie dziwię, musisz robić zapasy, bo po pierwsze nie masz tego sklepu blisko, a po drugie, tam tak często wypuszczają sezonowe i limitowane zapachy, że nie można nie skorzystać. Bo taka szansa może się, o zgrozo, nie powtórzyć.

      Usuń
    2. Detoks jest fajny na pewno, ale co potem? Ja bym się chyba bała, bo jak by mnie wpuścili na takim głodzie do perfumerii, to chyba siłą by musieli wyprowadzać :P hihi

      Usuń
  23. Ja też mam zakaz od górny na kupowanie żeli pod prysznic. Maseł do ciała prawie nie używam i mam jedno, tak jak peeling. Maseł do włosów nie używam wcale, jedynie lżejsze odżywki. Może powinnam jednak to zmienić....

    Profil na Instagramie zaraz znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć choć jedną maską, raz na jakiś czas włosy lubię ekstra odżywienie ;) Także polecam, taki zakup :))

      Usuń
  24. Sporo tego ;3 Zaraz zacznę obserwować na insta ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam również tendencje do intensywnego dokupywania żeli pod prysznic, balsamów, maseł i dochodzą do tego szampony...chciałabym to zmienić, ale chęć posiadania nowych kosmetyków jest często silniejsza. Walczę ze sobą czasami, choć często kończy się to "klęską" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, różnie to bywa, ja też toczę ze sobą niejedną bitwę. Z różnym skutkiem.. ;)

      Usuń
  26. Moje zapasy byś zobaczyła :) Właśnie ostatnio zapisałam wszystko co posiadam w specjalnym zeszycie i podzieliłam kategoriami żeby konkretnie wiedzieć co i ile mam - także statystyk Ci nie napiszę ale u mnie to zaczyna się powoli robić zbieractwo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny pomysł z tą inwentaryzacją:) Ja mam aktualnie na stanie 4 mazidła do ciała: winogronowe z Bielendy (choć w zasadzie ono się już prawie nie liczy, bo dziś je wykończę), czekoladowe z Organique, brązujący balsam Dove i rozświetlający balsam z TBS:) Także na razie też odpuszczam zakupy w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekoladowe z Organique za mną chodzi ;) No i rozświetlacz z TBS, ciekawe co to za cudo :D

      Usuń
  28. Bardzo dobry pomysł, też musiałabym u siebie taką inwentaryzację wprowadzić. Uwierz mi, przy mnie jeszcze nie jest z Tobą tak źle ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo chcialabym zobaczyć Twoje zbiory,hihi :)

      Usuń
  29. Ja higienicznie wojnę z Rosją przetrwam, nie ma obawy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) To już jestem o Ciebie spokojna :))

      Usuń
  30. o ile nadmiar żeli pod prysznic mi nie przeszkadza bo wiem, że razem z R. w końcu i tak je zużyję, tak nieco przeraża mnie ilość posiadanych maseł/balsamów i mleczek do ciała :D zaczęłam je rozdawać po rodzinie, to było jedyne rozwiązanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, żele są w miarę bezpieczne ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)