piątek, 27 stycznia 2017

Plany i cele na rok 2017

Witajcie Kochani,
Jestem w wiecznym niedoczasie (na blogu) i dopiero pod koniec stycznia przedstawiam Wam listę postanowień na rok 2017. Ale mimo opóźnienia i tak chcę się nimi podzielić, gdyż działa to na mnie jako dodatkowa motywacja na drodze do celu.

Jeśli jeszcze nie czytaliście, zapraszam Was na:

Podsumowanie roku 2016
Perfumowe postanowienia na 2017 rok



A teraz przejdźmy do głównych postanowień, jakie obrałam sobie na rok 2017.


1. Zdrowe jedzenie 
Ten punkt zdołałam już wielokrotnie położyć w tym roku. Moją słabą stroną jest podjadanie z nudów. Znacie taki scenariusz? Np oglądacie wieczorem fajny serial i macie ochotę na niezdrową przekąskę. Samo oglądanie serialu, nie będzie dość fajne, trzeba czymś uatrakcyjnić wolny czas, więc otwieram tę nieszczęsną czekoladę, którą kupił mój mąż, chyba tylko po to, żeby mnie kusiła. I nie poprzestaję na jednej kostce. A potem jestem zdołowana, że cały dzień dobrze się odżywiałam, a teraz aż mnie mdli od nadmiaru cukru.
Chciałabym mieć zdrowy stosunek do jedzenia. Cieszyć się nim, nie odmawiać sobie na każdym kroku, ale też nie objadać się tak, że potem mam wyrzuty sumienia. Mam wrażenie, że w tym zakresie ciągle się doskonalę, ale bardzo długa droga jeszcze przede mną. Liczę na to, że w 2017 poczynię kolejne postępy. Mam zamiar inspirować się pozytywnie, blogami, książkami, kanałami na You Tubie. Wypróbowywać nowe przepisy. Szukać w jedzeniu radości, równowagi, a nie źródła frustracji. 


2. Sport
W zeszłym roku przebiegłam 342 km i odbyłam 166 treningów. Moim celem na 2017 jest pobicie tego wyniku. Póki co uczestniczę w styczniowym wyzwaniu Look for love na stronie Tone it up i korzystam z planów treningowych Kareny i Katriny. To moje ulubione You Tubowe trenerki :) Plany treningowe K&K są dość intensywne, bo przewidują aktywność fizyczną na każdy dzień tygodnia. Wyzwanie trwa do Walentynek. Po nim zmniejszę częstotliwość treningów. Myślę, że 5 treningów w tygodniu, będzie wystarczające. Postaram się nie schodzić poniżej 4 razy.  
Co do formy aktywności, będę oczywiście biegać, ćwiczyć jogę i ćwiczyć w domu z dziewczynami z Tone it up. Może spróbuję też jakiejś nowej formy aktywności?

 
3. Prowadzenie auta
Zdobyłam wreszcie upragnione prawo jazdy i chciałabym nabierać praktyki w prowadzeniu samochodu. Póki co po zdanym egzaminie jeździłam tylko dwa razy, za to bardzo często śni mi się, że prowadzę. Szkoda, żebym zmarnowała zainwestowany wysiłek, czas i pieniądze. Póki co planuję jeździć przynajmniej raz w tygodniu naszym o wiele za dużym Audi, a z czasem chcę kupić swoje małe autko. Postanowiłam też odwiedzić salon optyczny i sprawić sobie okulary. Myślę, że dzięki nim będę czuła się pewniej i bezpieczniej za kierownicą.

To moje trzy główne cele. Ale postawiłam sobie bardzo dużo drobniejszych zadań dotyczących każdej sfery życia. Jestem bardzo ciekawa, co Wy zamierzacie wdrożyć, zmienić, osiągnąć w 2017 roku. Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. 

Owocnego weekendu!


czwartek, 12 stycznia 2017

Perfumowe postanowienia - podsumowanie i plany na 2017

Witajcie Kochani,
W zeszłym roku po raz pierwszy zrobiłam osobne zestawienie postanowień noworocznych związanych wyłącznie z perfumami. Wpis na ten temat znajdziecie tutaj KLIK.

Perfumowo w 2016 roku było dużo spokojniej. Kupiłam tylko dwa nowe zapachy i rzadziej odwiedzałam perfumerie. Udało mi się zrealizować w większości to, co zamierzyłam: 


  • Systematycznie testować perfumy i notować spostrzeżenia - nie zrobiłam sporych postępów :( Ten punkt przepisuję na kolejny rok.
  •  Nie kupować perfum pod wpływem impulsu - udało się. Kupiłam tak naprawdę tylko dwa flakony, które od dawna chciałam mieć i z których jestem zadowolona. Nie liczę zakupu zestawów w stylu "discovery kit". Taką formę poznania marki bardzo lubię i gdy trafi się ciekawy zestaw w dobrej cenie, na pewno się skuszę. W tym roku udało mi się upolować  "kit" od Juliette has a gun.
  • Wybrać się na warsztaty zapachowe - wzięłam udział w dwóch takich wydarzeniach. W marcu perfumeria Quality zorganizowała warsztaty inspirowane perfumami dla pirata. Wykład dotyczył nut kawy, rumu, tytoniu  i skóry. Udało mi się nawet wygrać w konkursie zestaw próbek marki Il Profvmo. Możecie zobaczyć go na powyższym zdjęciu - fotografia w lewym górnym rogu. Drugie warsztaty, w jakich brałam udział prowadził Marcin Budzyk-Wermiński z bloga Nez de Luxe przy okazji Sephora Trend Report.
  • Będę częściej sięgać po zapachy z mojej kolekcji - kupiłam w 2016 bardzo mało nowych zapachów, więc w większości używałam to co już mam. Pozbyłam się też kilku flakonów, których unikałam. Będę szła dalej w tym kierunku.
  • Kupię przynajmniej jeden z zapachów, które kiedyś miałam i za nimi tęsknię - w tym punkcie odnotowałam wielki sukces, udało mi się zdobyć wycofaną kilka lat temu Organzę Indecence Givenchy, moje pierwsze perfumy do których mam wielki sentyment. 
  •  Uzupełnię kolekcję o kilka pozycji z Wish Listy - nabyłam tylko jeden flakon z tej kategorii, a konkretnie Prodigieux Le Parfum marki Nuxe.
  •  Zacznę tworzyć półkę z klasykami - niestety (a może stety, patrz punkt nr 2) moja kolekcja nie wzbogaciła się o żaden klasyczny zapach, który brałam pod uwagę.

W 2017 chciałabym:

  1. Wziąć udział w kolejnych warsztatach perfumowych.
  2. Czytać więcej na temat perfum. Mam sporo książek w domowej biblioteczce związanych z zapachową tematyką, których jeszcze nie przeczytałam.
  3. Uzupełnić kolekcję o perfumy z przeszłości, a konkretnie o Kenzo Amour. Nie ma go już w stałej ofercie perfumerii, więc muszę się spieszyć.
  4. Testować próbki z moich zapasów i dzielić się spostrzeżeniami na blogu. Zależy  mi, żeby pisać więcej o perfumach. To tematyka, która zawsze dawała mi bardzo dużo satysfakcji, a na brak materiałów nie mogę narzekać.
  5. Dążę do tego, żeby moja kolekcja składała się z zapachów, które są w 100 % moje. Żadnych  kompromisów. Dlatego mam zamiar unikać nieprzemyślanych zakupów i stopniowo będę eliminować zapachy, które nie do końca mi odpowiadają.  

Z chęcią dowiem się, czy Wy też macie jakieś plany na nadchodzące miesiące związane z perfumami. Życzę Wam miłych wrażeń zapachowych w 2017 roku!!




wtorek, 10 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Hej, hej Kochani!
2016 to był dobry rok. 


Moja lista postanowień na 2016 składała się tylko z 3 punktów:


1. Wykonać co najmniej 100 treningów
Udało mi się wykonać 166 i przebiec 354 km. Uważam, że to bardzo dobry wynik, ale w 2017 mam zamiar go przebić! Byłoby lepiej, ale końcówka roku to niestety problemy ze zdrowiem, które uniemożliwiły mi kontynuowanie treningów.

2. Zrobić wreszcie prawo jazdy!!!
Wreszcie zdobyłam upragnione prawko. Zajęło mi to 2 lata. Myślałam, że będę cieszyć się bardziej, ale szczerze mówiąc, był  to wymęczony i okupiony bardzo dużym stresem sukces. Bardziej gorzki, niż słodki. Dobrze, że to już za mną.

3. Zdrowo się odżywiać
Ten punkt również uważam, za zaliczony. Zaczęłam jeść regularnie. Przez cały rok udało mi się szykować posiłki do pracy i utrzymać stałą wagę. Niestety ciągle mam problem z niezdrowym jedzeniem z nudów i w sytuacjach stresowych. Sporo w  tym zakresie wymaga dopracowania. Ale zdecydowanie zrobiłam bardzo duże postępy.


Rok 2016 to nie tylko większe postanowienia, to również sporo drobnych pomysłów i planów, mniejszych bądź większych marzeń, które udało się zrealizować. 

Pierwszy raz byłam na balecie i to jakim! Na wymarzonym "Jeziorze Łabędzim" w wykonaniu trupy Moscow City Ballet. Zaliczyłam warsztaty z bullet journalingu. Spłaciłam wszystkie pożyczki i zaczęłam oszczędzać. Przeczytałam 56 książek, ćwiczyłam jogę w plenerze, odwiedziłam Góry Stołowe i Mazury. Udało mi się pojechać na warsztaty jogi połączone z oczyszczaniem organizmu. Kupiłam sobie i córce rolki i odbyłyśmy sporo rolkowych wypraw.

Rok 2016 smakował jak owsiane racuszki z owocami, syropem daktylowym i śmietanką kokosową. Pachniał jak kwitnące lipy, których zapach cieszył mnie podczas wakacyjnych biegowych wypraw. Był miękki jak futerko moich kotów, które wtulały się we mnie w nocy (no dobrze Dylan się wtulał, Pianka zachowywała bezpieczną odległość ;). Tak, to był dobry, szczęśliwy rok.

Jeśli jesteście ciekawi co zaplanowałam na rok 2017, już teraz zapraszam Was na posta na ten temat oraz na wpis z podsumowaniem zeszłorocznych postanowień perfumowych.





piątek, 23 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy (część 3) i życzenia

Kochani,
Naprawdę nie sądziłam , że uda mi się dziś opublikować tego posta. Jak pewnie u Was wszystkich, na dzień przed Wigilią, pracy i zadań do wykonania jest bardzo dużo. 

Ale jestem, piszę i dzielę się z Wami kilkoma ostatnimi okienkami z blogowego kalendarza adwentowego :)

17.12


Uwielbiam nierafinowany olej kokosowy, gdy się nim wysmaruję pachnę jak batonik Bounty. To bardzo miłe uczucie :) Uniwersalne saszetki Oilove poznałam dzięki Ekocentryczce (dziękuję Kochana!). Serdecznie je polecam.

18.12


Kochany Mikołaj przyniósł mi w tym roku wymarzoną książkę "The Diary of a nose" wybitnego perfumiarza Jeana-Claude'a Elleny. Raczę się nią po kawałeczku, prawdziwa uczta...

19.12

 
Uwielbiam tzw "discovery kit" - zestaw próbek lub miniatur perfum, który daje nam przegląd najciekawszych zapachów w ofercie marki. W te święta sprawiłam sobie zestaw od Juliette has a gun. Strasznie się cieszę!

20.12


Zdecydowanie spożywam ostatnio za dużo pierników. Ale jak tu się powstrzymać? Pierniki to typowo grudniowe łakocie, prawda?

21.12


W środę kurier przyniósł piękną płytę "Fale" Karoliny Baszak. Słuchamy jej z córcią bez przerwy. Cudowna muzyka i piękne słowa, w których odnajduję część siebie.

22.12


Stawiam pierwsze kroki w Project Life. To mój pierwszy album i powoli zaczyna zapełniać się zdjęciami. Słyszeliście kiedyś o Project Life? Jeśli nie chętnie wytłumaczę o co chodzi :) To jedna z moich najnowszych "zajawek".

23.12


Pracowity piątek przed Wigilią. Dużo gotowania, sprzątania, szykowania. Postanowiłam otworzyć pyszne Proseco, żeby umilić sobie te chwile. I rzeczywiście działa, humor mam szampański i wszystko jakoś tak szybciej idzie!

Kochani, to już ostatni wpis jaki przygotowałam dla Was przed świętami. Mam nadzieję, że blogowy kalendarz choć trochę umilił Wam czas. Chciałam życzyć Wam w te święta mnóstwo ciepła, serdeczności i najpiękniejszej rodzinnej atmosfery płynącej prosto z serca. Wesołych świąt!!!
 


środa, 21 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy (część 2)

Cześć Kochani!
Wszystkie prezenty kupione? :) Jak to wygląda u mnie, zaraz się dowiecie...
Zapraszam na drugą część blogowego kalendarza adwentowego, zaczynamy!

9.12


Wspólne pieczenie z córką pierniczków, to już nasza tradycja :) Zdradzę Wam, że ktoś zjadł połowę, zanim zdążyły zawisnąć na drzewku.

10.12


Postanowiłam ozdobić dom  kilkoma akcentami świątecznymi. Zakupiłam parę drobiazgów do kuchni, nowe poduszki na kanapę, ręczniczek z piernikowym ludkiem, obrus w świąteczną kratę. Mała rzecz, a jak bardzo cieszy :)

11. 12


W przedświątecznym zabieganiu ciężko znaleźć czas na maseczkę. Na szczęście te w płachcie aplikuje się ekspresowo :)  A dodatkowe nawilżenie cery przy włączonych kaloryferach to niestety konieczność.

12.12


Uwielbiam ubierać choinkę z córkę. Każda taka czynności cieszy podwójnie, gdy się ją wykonuje z dzieckiem. Obserwowanie jego radości jest bezcenne.

13.12


W pakowaniu prezentów pierwszy raz w tym roku pomogła mi Pola. Wspólnie decydowałyśmy, jaki papier wybrać do danego prezentu. Wszystko mamy już zapakowane i gotowe :) Cieszę się, że i w tym roku uniknę przedświątecznej gonitwy i szukania prezentów na ostatnia chwilę.

14.12


Odkryłam wspaniały sklep z artykułami papierniczymi. Wszystko co kupiłam, pokażę w osobnym wpisie. Tutaj uchylam rąbka tajemnicy - jedną z nowości są przepiękne kredki z akwarelowym motywem.

15.12


Nie ma dla mnie grudnia bez odwiedzenia jarmarku bożonarodzeniowego! W tym roku wybraliśmy się jedynie na ten warszawski, ale marzy mi się w przyszłym roku wyjazd do Drezna. Na jarmarku oczywiście zjadłam ulubione smakołyki, oscypka z grilla i kołacz węgierski :)

16.12


Od mojego św. Mikołaja - Aliny, dostałam w tym roku również stempelki do pieczenia ciastek. Tutaj maślana wersja wypieków autorstwa mojego i Poli. Dałam za dużo mąki i wyszły ciut za twarde, ale nie szkodzi. Frajdę ze wspólnego pieczenia miałyśmy wielką.

To już wszystkie okienka, jakie dla Was przygotowałam na dziś. Przed nami jeszcze ostatnia część blogowego kalendarza adwentowego. Trzymajcie kciuki, żebym dała radę ją opublikować przed Wigilią!



czwartek, 15 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy (część 1)

Witajcie Kochani,
Już czwarty rok z rzędu zapraszam Was na blogowy  kalendarz adwentowy. W tym roku startuję ze sporym opóźnieniem, ale tak lubię tę serię, że postanowiłam mimo przeciwności, głównie zdrowotnych, ruszyć z cyklem. W blogowym kalendarzu adwentowym znajdziecie różne małe przyjemności, którymi raczę się w oczekiwaniu na święta :)
Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądały poprzednie edycje kalendarza, zapraszam tutaj: (edycja 2013), (edycja 2014), (edycja 2015).  

1.12


Nic tak nie umila chłodnego wieczoru jak dobra książka. "Sensei i miłość" Hiromi Kawakami to opowieść "jak lekcja szczęścia. Kawakami pisze o drobnych gestach i niepozornych rzeczach, które rozjaśniają życie". Jest to również zawartość pierwszego okienka w moim kalendarzu ;)

2.12


Krem do rąk pieczone jabłko w karmelu marki Alverde dostałam w tym roku od św. Mikołaja. Uwielbiam  ten zapach!!! Tak bardzo pasuje mi do panującej atmosfery!

3.12


Wieczory spędzane przy uzupełnianiu własnego Bullet Journala to dla mnie wielka przyjemność. Dla niewtajemniczonych Bullet Journal to system planowania czasu, w którym sami za pomocą kilku prostych narzędzi, tworzymy swój planner idealny.

4.12


Pierwsza świąteczna herbatka to od dawna wyczekiwana Laponia - biała herbata o waniliowym aromacie  z cząstkami jabłek i ziarenkami czerwonego pieprzu. Przepyszna! Ekocentryczce dziękuję za polecenie tego smakołyka :)

5.12


Reaktywowałam swój komputer do gier i kradnę miłe chwile grając w ulubione The Sims 3. Żeby radości stało się zadość, zaopatrzyłam się w kilka brakujących dodatków.

6.12


Kolejny prezent od Mikołaja to olejek do demakijażu Alverde z jagodami goji i koenzymem Q10. Pachnie obłędnie! Mikołaj wiedział, co uwielbiam :) 

7.12


Końcówka roku 2016 wielu z nas upływać będzie na hyggowaniu. Mnie wczuciu się w klimat hygge pomaga kolejna książka na ten temat, "Hygge, klucz do szczęścia", autorstwa Meik Wiking.

8.12


W ostatnim okienku pierwszej części kalendarza znalazłam kolejną herbatką. Tym razem jest to Choinkowa Słodycz, połączenie zielonej, chińskiej herbaty z aromatycznymi goździkami, słodką czekoladą z dodatkiem ziarenek czerwonego pieprzu i marcepanowych gwiazdek.

To już wszystkie niespodzianki na dziś. Już teraz zapraszam na kolejną część blogowego kalendarza. Mam nadzieję, że czytało się Wam przyjemnie :)


poniedziałek, 12 grudnia 2016

Niekosmetyczni ulubieńcy jesieni

Hej Kochani,
Czuję, że jesień dobiega końca. Jestem już mocno zaangażowana w klimaty świąteczno-grudniowe i myślę, że to ostatni dzwonek, żeby opowiedzieć Wam o niekosmetycznych ulubieńcach jesieni.
Zapraszam :) !!


Jesień w tym roku przebiegła mi wyjątkowo kreatywnie. Rozpoczęłam kilka ciekawych, inspirujących projektów, o których na pewno wspomnę jeszcze na blogu (np. Project Life, Bullet Journal). Zachęcona lekturą książki "The Creative License" postanowiłam wrócić do malowania. Bardzo przyjemnie spędza się weekendowe wieczory malując z córką akwarelami, to bardzo relaksujące.


Ulubiona jesienna herbatka to zdecydowanie dyniowo-jabłkowa Pirate Pumpkin od Alveus. W jej skład wchodzi: dynia (41%), jabłko, pigwa, marchew, kurkuma, sproszkowane chili. Bardzo lubię herbaty tej marki, mają świetne i wysokiej jakości naturalne składy. Herbatkę dyniową zakupicie  w sklepie Agics Naturals.


Powróciłam do intensywnego palenia świeczek i wosków. Ostatnio preferuję woski marki Kringle. Dlaczego wolę je od wosków Yankee przeczytacie w tym wpisie. Powyżej kilka pięknie pachnących nowości, które zakupiłam tegorocznej jesieni. 

Mamy tu zapachy: kremowego espresso, puszystego swetra, grzańca z suszonymi owocami i mieszanką korzennych przypraw, gorącej czekolady z piankami. Ostatni wosk Dzień  w spa, to kompozycja jabłek, ogórków i mięty, dla odmiany świeża i relaksująca. W większości sięgałam po aromaty otulające, pasujące do klimatu jesiennych wieczorów, gdy otulamy się ciepłym kocem i pijemy ulubioną herbatę. 

To już wszyscy ulubieńcy jesieni, żegnam tę porę z uśmiechem. W tym roku minęła błyskawicznie, czy Wam również upłynęła szybko? A teraz pozostaje mi w pełni cieszyć się tym, co przyniesie grudzień.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)