czwartek, 18 maja 2017

Nowe rytuały w walce ze stresem cz. 2 MASAŻ TWARZY

Dzień dobry Kochani,
Mam nadzieję, że zaciekawił Was tekst o nowych nawykach, które podjęłam żeby walczyć ze stresem. Jeśli jeszcze go nie czytaliście, zapraszam tutaj:


A dziś zapraszam na zapoznanie się z kolejną techniką, która pomaga mi w zrelaksowaniu się, a jest to...


MASAŻ TWARZY 


Masaż twarzy polubiłam dzięki praktykom automasażu, które poznałam na warsztatach Happy Detoks z Kasią Bem (wpisy o warsztatach - cz.1, cz. 2). Kasia wydała niedawno książkę "Happy uroda. Piękno jest w Tobie", którą serdecznie Wam polecam. Jest to przewodnik holistycznego dbania o urodę, znajdziecie w nim weekendowy, tygodniowy i 21-dniowy program upiększający dla ciała i duszy. Oraz bardzo dużo ciekawych informacji m.in. o naturalnej pielęgnacji, jodze twarzy, technikach oddechowych i masażu twarzy. Jako, że to książka interaktywna, po zeskanowaniu obrazka telefonem, można obejrzeć filmiki instruktażowe, m.in jak wykonać masaż twarzy.


Bardzo mnie to ucieszyło, bo po jogowych warsztatach chodziło mi po głowie, żeby masażową praktykę wdrożyć w swoją codzienność, ale nie pamiętałam dokładnie, jak taki masaż wykonać. Znalezione w internecie instrukcje nie do końca mi odpowiadały. Zaopatrzona w nowy olejek do twarzy i instrukcję Kasi mogłam bez przeszkód włączyć masaż do wieczornej pielęgnacji. Póki co praktykuję go 1-2 razy w tygodniu. Z czasem planuję wykonywać go częściej, a pielęgnację wzbogacić o ćwiczenia jogi twarzy.

Aktualnie korzystam z serum, olejku marki Decleor, Aromessence Neroli. W 100% naturalnego preparatu zawierającego m.in.: olejek eteryczny neroli, petitgrain, z szałwii, pietruszki oraz olej z orzecha laskowego. Olejek ma rewelacyjny skład, żółciutki kolor i uzależniający zapach.

Automasaż oprócz właściwości relaksujących i rozluźniających może też pomóc w wygładzeniu zmarszczek i poprawić wygląd i koloryt skóry. Bardzo polubiłam opukiwanie głowy, które działa jak filiżanka espresso, ożywia i zwiększa koncentrację. Jeśli zależy Wam na przeciwstarzeniowym działaniu masażu warto połączyć go z ćwiczeniami jogi twarzy, która rewelacyjnie poprawia jędrność mięśni twarzy i w efekcie działa jak naturalny lifting. Po szczegóły odsyłam Was do świetnej książk Kasi.

A Wy jakie nowe rytuały chcielibyście wprowadzić na stałe do planu dnia? Praktykujecie automasaż twarzy? Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze




poniedziałek, 15 maja 2017

Linia 360°AOX od Naturativ

Hej Kochani,
Dziś opowiem Wam o dwóch kosmetykach marki Naturativ, które należą do wyjątkowej linii 360°AOX. Składa się ona z czterech kosmetyków: 


Linia 360°AOX marki Naturativ to koktajl naturalnych składników opracowanych by przeciwdziałać negatywnym dla cery skutkom szybkiego trybu życia i miejskich zanieczyszczeń. To pielęgnacja działająca w czterech kierunkach:

Anti-Aging
Anti-Oxydation

Anti-Redness
Anti-Pollution

Są to kosmetyki, które mają odpowiadać na potrzeby współczesnej kobiety. Przeznaczone dla każdego rodzaju cery. Dodatkowym atutem jest naturalny skład, odpowiedni również dla wegan.
Miałam przyjemność używać dwa z nich, krem oraz maseczkę. 


Oba znajdują się w wygodnych i higienicznych opakowaniach typu airless o pojemności 100 ml. Takie opakowanie umożliwia zużycie kosmetyku do końca i przy okazji możemy obserwować ubytek.


Krem do twarzy 360°AOX


Przeznaczony jest do stosowania zarówno na dzień i na noc. Kompozycja kosmetyku bazuje m.in. na tłoczonych na zimno olejach, wiesiołkowym, winogronowym i z lnianki siewnej, ekstraktach z miłorzębu japońskiego, kwiatów kocanki, cytryny, kwasie hialuronowym

Krem ma poprawić wygląd skóry, dodać jej gładkości, ujędrnić, rozjaśnić, ma również właściwości antyoksydacyjne, przeciwstarzeniowe i naprawcze.


Kosmetyk pięknie pachnie, rześko, może nieco cytrusowo, z delikatną ziołową nutą. Konsystencja jest również przyjemna, puszysta, lekka, a jednocześnie bogata. Produkt dobrze się wchłania i rozprowadza. Aplikacja makijażu tuż po nałożeniu kremu nie stanowi problemu, nic się nie roluje.


Mankamentem może być wysoka cena, 192 zł, ale płacimy za 100 ml produktu, czyli dwa razy tyle niż wynosi standardowa pojemność kremów. 

Co do działania, w pełni mnie usatysfakcjonowało. Krem pozostawiał skórę nawilżoną, miękką, przyjemną w dotyku, sprężystą, rozpromienioną. Mimo "puchatej" konsystencji nie zapychał mojej mieszanej cery. Zniewalający zapach uprzyjemniał moment pielęgnacji.


Maska 360°AOX Kojąco - Liftingująca


Maska zawiera m.in. ekstrakt z miłorzębu japońskiego, cytryny, korzenia lukrecji, sok z liści aloesu oraz pullan, naturalny polisacharyd tworzący na powierzchni naskórka napinający film. 
Producent obiecuje, że maseczka da nam efekt natychmiastowego liftingu, wykonanego we własnej łazience. Dodatkowo odpręży i zrelaksuje zmęczoną miejskim stresem skórę.

Kosmetyk ma żelową konsystencję, pachnie delikatniej od kremu i mniej wyraziście.
Jak się go stosuje? Na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nakładamy obfitą warstwę żelu. Pozostawiamy go na ok. 10-20 min, spłukujemy. Maseczkę możemy przechowywać w lodówce, zwiększymy wtedy efekt chłodzenia (ciekawa opcja w letnie upały).

Niestety maseczka nie wzbudziła we mnie, aż takiego entuzjazmu. Nie winię jej działania, ale kłopotliwą aplikację. Niestety maska AOX po nałożeniu klei się. Nie jest to duży mankament, raczej drobna niedogodność, ale od maseczki za taką cenę (139 zł za 100 ml) oczekuję większego komfortu podczas użycia.


Co do skuteczności maska delikatnie napina skórę, nie jest to oczywiście efekt liftingu jak spod skalpela, raczej subtelna poprawa napięcia i sprężystości skóry. Oraz dodatkowo jej wygładzenie i nawilżenie. Polubiłabym ją bardzo, gdyby nie to, że wszystko się do mnie przykleja, gdy mam ją na twarzy ;) 

Dajcie koniecznie znać, czy mieliście do czynienia z Linią 360°AOX,  jakie macie z nią doświadczenia. I który kosmetyk z serii, chcielibyście wypróbować.





 

sobota, 13 maja 2017

Nowe rytuały w walce ze stresem cz. 1 MEDYTACJA

Kochani,
Zapraszam na dwuczęściowy cykl o nowych rytuałach, które staram się na stałe wprowadzić w plan dnia. Zauważyłam, że praktykowanie ich ma dużo zalet i pozytywny wpływ na samopoczucie.
Ostatnio zwracam bardzo dużą uwagę na walkę ze stresem i zapewnienie sobie odpowiedniej dawki relaksu. Stres negatywnie wpływa na zdrowie i relacje z bliskimi, dlatego postanowiłam częściej się odprężać i pozbywać negatywnych emocji. Wspaniałym narzędziem w walce ze stresem, ale też dającym wiele innych profitów takich jak umiejętność skupienia się na chwili obecnej jest...


Medytacja


Wbrew pozorom w dzisiejszych czasach nie jest tak łatwo zatrzymać się na tu i teraz. Sama wielokrotnie łapałam się na tym, że wykonuję wiele czynności automatycznie, mam problemy ze skupieniem się i koncentracją. Odczuwałam, że mój umysł jest zmęczony.
Początkowo myślałam, że medytacja jest nie dla mnie. Oto co napisałam o medytowaniu rok temu: "Cieszę się, że spróbowałam, ale na razie nie podejmuję się medytowania w domu. Za dużo mam do zrobienia i takie bezczynne siedzenie wydaje mi się stratą czasu. Ale oczywiście nie neguję osób, które to robią. I rozumiem, że może to pomóc wyciszyć i zrelaksować. I że trzeba czasu i cierpliwości, żeby odczuć korzyści z medytacji. Choć dla mnie liczenie w myślach w kółko do dziesięciu było męczące." 

Kolejne próby medytacji podjęłam w tym roku i coś zaskoczyło. Zaczęłam się po niej lepiej czuć. Po jednej z zakończonych sesji poczułam czysty relaks. Znacie to uczucie błogości, np gdy ktoś czesze Wam włosy? Tego właśnie doświadczyłam. Zmieniłam też podejście do medytacji, medytuję nie w przypadkowym momencie, między jednym obowiązkiem a drugim. Medytuję gdy jestem sama lub gdy domownicy śpią. Wczesnym rankiem albo wieczorem. Gdy panuje cisza. W wysprzątanym pokoju.


Zanim zacznę rozpylam w dyfuzorze olejki eteryczne albo palę Palo Santo ("Palo Santo to święte drzewo, które rośnie w Ameryce Południowej. Szamani od wieków używali go do rytualnych modlitw, ceremonii i leczenia. Uzdrowiciele uważają, że ma moc oczyszczania z negatywnej energii. Jak się je stosuje? - wystarczy zapalić końcówkę drewna, dmuchnąć w płomień i pozwolić ścieżkom dymu wypełnić pomieszczenie. Tego typu palenie jest napełniającym spokojem doświadczeniem, którym możesz wzbogacić wiele rytuałów."* Uwielbiam piękny aromat tego drewna!)

Czasem zapalam  świece. Zaopatrzyłam się też w wygodną poduszkę do medytacji. Pomocna choć nie niezbędna jest aplikacja Calm. Używam jej do dokumentowania i odmierzania czasu praktyki, ale zupełnie przestałam korzystać z gotowych nagrań. Zaczęłam od pięciominutowych sesji, teraz medytuję 10 minut. Z czasem planuję wydłużyć ten czas do 20 minut. W trakcie medytowania, nie liczę już do dziesięciu, po prostu oddycham, skupiam się na oddechu i staram się traktować przelatujące w mojej głowie myśli, jak chmury. A niebem jestem ja, trwająca bez względu na to jaki kolor i kształt mają płynące myśli.

Kochani, już wkrótce druga część wpisu, niedługo dowiecie się co oprócz medytacji pomaga mi w walce ze stresem. Tymczasem zapraszam Was do komentowania. Jestem bardzo ciekawa jakie macie doświadczenia z medytacją. Oraz oczywiście jak Wy radzicie sobie za stresem. 

 *Czym jest Palo Santo?





środa, 3 maja 2017

Zaawansowany przeciwzmarszczkowy krem pod oczy MÁDARA

Witajcie Kochani,
Jeszcze nigdy nie odnotowałam tak długiej przerwy w pisaniu. Może tłumaczenie dlaczego tak długo mnie nie było i co dalej z Kolczykami zostawię na osobny wpis. Dziś natomiast porozmawiamy na dużo lżejszy i przyjemniejszy temat, a mianowicie o Time Miracle Wrinkle Smoothing Eye Cream marki MÁDARA, czyli o zaawansowanym przeciwzmarszczkowym kremie pod oczy.


Głównym zadaniem kremu jest m.in. nawilżanie, napinanie skóry, redukcja zmarszczek i oznak zmęczenia.

Formuła kosmetyku bazuje na bio kompleksie naprawiającym komórki chronionym patentem MADARA oraz na soku z brzozy. Krem nie zawiera wody. Znajdziemy w nim natomiast: rokitnik, czerwoną koniczynę, chabra bławatka, czarne jagody, przytulię, przywrotnik, skrzyp i kasztanowiec...
Podobnie jak inne kosmetyki marki jest to naturalny i organiczny produkt wegański, nie testowany na zwierzętach oraz certyfikowany przez ECOCERT

Poniżej pełny skład:

Betula Alba (birch) Juice Squalane Caprylic/Capric Triglyceride Dicaprylyl Carbonate Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate Simmondsia Chinensis Glycerin Glyceryl Stearate Cetearyl Alcohol Betaine Sodium PCA Hippophae Rhamnoides Trifolium Pratense Centaurea Cyanus Galium Verum Alchemilla Vulgaris Vaccinium Myrtillus Mica (CI 77019) Dipalmitoyl Hydroxyproline Benzyl Alcohol Aroma Aqua Titanium Dioxide (CI 77891) Tocopherol Sodium Benzoate Chitin Beta-glucan Xanthan Gum Zinc PCA Equisetum Arvense Aesculus Hippocastanum Ascorbyl Palmitate Sodium Hyaluronate Potassium Sorbate Sodium phytate Hydrolyzed Hyaluronic Acid Limonene Linalool Eugenol Citral

Kosmetyk znajduje się w wygodnej i eleganckiej buteleczce z pompką o pojemności 15 ml (cena ok. 155 zł). Pachnie przyjemnie, delikatnie, ziołowo. Konsystencja kosmetyku jest lekka i raczej lejąca. 


Myślę, że to po części konsystencji krem zawdzięcza swoją wysoką wydajność. Ta mała buteleczka starczyła mi na kilka miesięcy regularnego używania.


Co do działania produkt sprawdził się rewelacyjnie. Bardzo dobrze się wchłaniał, skóra po aplikacji była zdecydowanie gładsza, ukojona, bardziej jedwabista i sprężysta. Zauważyłam też, że zyskała delikatne rozświetlenie.  Co do nawilżenia - bez zarzutu!! Time Miracle Wrinkle Smoothing Eye Cream  to zdecydowanie kosmetyk komfortowy i na pewno będę chciała do niego wracać.

Ten i inne kosmetyki bardzo lubianej przeze mnie łotewskiej marki, znajdziecie w drogerii internetowej Matique: klik.  

Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami MÁDARA, miałybyście ochotę je przetestować?  

piątek, 27 stycznia 2017

Plany i cele na rok 2017

Witajcie Kochani,
Jestem w wiecznym niedoczasie (na blogu) i dopiero pod koniec stycznia przedstawiam Wam listę postanowień na rok 2017. Ale mimo opóźnienia i tak chcę się nimi podzielić, gdyż działa to na mnie jako dodatkowa motywacja na drodze do celu.

Jeśli jeszcze nie czytaliście, zapraszam Was na:

Podsumowanie roku 2016
Perfumowe postanowienia na 2017 rok



A teraz przejdźmy do głównych postanowień, jakie obrałam sobie na rok 2017.


1. Zdrowe jedzenie 
Ten punkt zdołałam już wielokrotnie położyć w tym roku. Moją słabą stroną jest podjadanie z nudów. Znacie taki scenariusz? Np oglądacie wieczorem fajny serial i macie ochotę na niezdrową przekąskę. Samo oglądanie serialu, nie będzie dość fajne, trzeba czymś uatrakcyjnić wolny czas, więc otwieram tę nieszczęsną czekoladę, którą kupił mój mąż, chyba tylko po to, żeby mnie kusiła. I nie poprzestaję na jednej kostce. A potem jestem zdołowana, że cały dzień dobrze się odżywiałam, a teraz aż mnie mdli od nadmiaru cukru.
Chciałabym mieć zdrowy stosunek do jedzenia. Cieszyć się nim, nie odmawiać sobie na każdym kroku, ale też nie objadać się tak, że potem mam wyrzuty sumienia. Mam wrażenie, że w tym zakresie ciągle się doskonalę, ale bardzo długa droga jeszcze przede mną. Liczę na to, że w 2017 poczynię kolejne postępy. Mam zamiar inspirować się pozytywnie, blogami, książkami, kanałami na You Tubie. Wypróbowywać nowe przepisy. Szukać w jedzeniu radości, równowagi, a nie źródła frustracji. 


2. Sport
W zeszłym roku przebiegłam 342 km i odbyłam 166 treningów. Moim celem na 2017 jest pobicie tego wyniku. Póki co uczestniczę w styczniowym wyzwaniu Look for love na stronie Tone it up i korzystam z planów treningowych Kareny i Katriny. To moje ulubione You Tubowe trenerki :) Plany treningowe K&K są dość intensywne, bo przewidują aktywność fizyczną na każdy dzień tygodnia. Wyzwanie trwa do Walentynek. Po nim zmniejszę częstotliwość treningów. Myślę, że 5 treningów w tygodniu, będzie wystarczające. Postaram się nie schodzić poniżej 4 razy.  
Co do formy aktywności, będę oczywiście biegać, ćwiczyć jogę i ćwiczyć w domu z dziewczynami z Tone it up. Może spróbuję też jakiejś nowej formy aktywności?

 
3. Prowadzenie auta
Zdobyłam wreszcie upragnione prawo jazdy i chciałabym nabierać praktyki w prowadzeniu samochodu. Póki co po zdanym egzaminie jeździłam tylko dwa razy, za to bardzo często śni mi się, że prowadzę. Szkoda, żebym zmarnowała zainwestowany wysiłek, czas i pieniądze. Póki co planuję jeździć przynajmniej raz w tygodniu naszym o wiele za dużym Audi, a z czasem chcę kupić swoje małe autko. Postanowiłam też odwiedzić salon optyczny i sprawić sobie okulary. Myślę, że dzięki nim będę czuła się pewniej i bezpieczniej za kierownicą.

To moje trzy główne cele. Ale postawiłam sobie bardzo dużo drobniejszych zadań dotyczących każdej sfery życia. Jestem bardzo ciekawa, co Wy zamierzacie wdrożyć, zmienić, osiągnąć w 2017 roku. Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. 

Owocnego weekendu!


czwartek, 12 stycznia 2017

Perfumowe postanowienia - podsumowanie i plany na 2017

Witajcie Kochani,
W zeszłym roku po raz pierwszy zrobiłam osobne zestawienie postanowień noworocznych związanych wyłącznie z perfumami. Wpis na ten temat znajdziecie tutaj KLIK.

Perfumowo w 2016 roku było dużo spokojniej. Kupiłam tylko dwa nowe zapachy i rzadziej odwiedzałam perfumerie. Udało mi się zrealizować w większości to, co zamierzyłam: 


  • Systematycznie testować perfumy i notować spostrzeżenia - nie zrobiłam sporych postępów :( Ten punkt przepisuję na kolejny rok.
  •  Nie kupować perfum pod wpływem impulsu - udało się. Kupiłam tak naprawdę tylko dwa flakony, które od dawna chciałam mieć i z których jestem zadowolona. Nie liczę zakupu zestawów w stylu "discovery kit". Taką formę poznania marki bardzo lubię i gdy trafi się ciekawy zestaw w dobrej cenie, na pewno się skuszę. W tym roku udało mi się upolować  "kit" od Juliette has a gun.
  • Wybrać się na warsztaty zapachowe - wzięłam udział w dwóch takich wydarzeniach. W marcu perfumeria Quality zorganizowała warsztaty inspirowane perfumami dla pirata. Wykład dotyczył nut kawy, rumu, tytoniu  i skóry. Udało mi się nawet wygrać w konkursie zestaw próbek marki Il Profvmo. Możecie zobaczyć go na powyższym zdjęciu - fotografia w lewym górnym rogu. Drugie warsztaty, w jakich brałam udział prowadził Marcin Budzyk-Wermiński z bloga Nez de Luxe przy okazji Sephora Trend Report.
  • Będę częściej sięgać po zapachy z mojej kolekcji - kupiłam w 2016 bardzo mało nowych zapachów, więc w większości używałam to co już mam. Pozbyłam się też kilku flakonów, których unikałam. Będę szła dalej w tym kierunku.
  • Kupię przynajmniej jeden z zapachów, które kiedyś miałam i za nimi tęsknię - w tym punkcie odnotowałam wielki sukces, udało mi się zdobyć wycofaną kilka lat temu Organzę Indecence Givenchy, moje pierwsze perfumy do których mam wielki sentyment. 
  •  Uzupełnię kolekcję o kilka pozycji z Wish Listy - nabyłam tylko jeden flakon z tej kategorii, a konkretnie Prodigieux Le Parfum marki Nuxe.
  •  Zacznę tworzyć półkę z klasykami - niestety (a może stety, patrz punkt nr 2) moja kolekcja nie wzbogaciła się o żaden klasyczny zapach, który brałam pod uwagę.

W 2017 chciałabym:

  1. Wziąć udział w kolejnych warsztatach perfumowych.
  2. Czytać więcej na temat perfum. Mam sporo książek w domowej biblioteczce związanych z zapachową tematyką, których jeszcze nie przeczytałam.
  3. Uzupełnić kolekcję o perfumy z przeszłości, a konkretnie o Kenzo Amour. Nie ma go już w stałej ofercie perfumerii, więc muszę się spieszyć.
  4. Testować próbki z moich zapasów i dzielić się spostrzeżeniami na blogu. Zależy  mi, żeby pisać więcej o perfumach. To tematyka, która zawsze dawała mi bardzo dużo satysfakcji, a na brak materiałów nie mogę narzekać.
  5. Dążę do tego, żeby moja kolekcja składała się z zapachów, które są w 100 % moje. Żadnych  kompromisów. Dlatego mam zamiar unikać nieprzemyślanych zakupów i stopniowo będę eliminować zapachy, które nie do końca mi odpowiadają.  

Z chęcią dowiem się, czy Wy też macie jakieś plany na nadchodzące miesiące związane z perfumami. Życzę Wam miłych wrażeń zapachowych w 2017 roku!!




wtorek, 10 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Hej, hej Kochani!
2016 to był dobry rok. 


Moja lista postanowień na 2016 składała się tylko z 3 punktów:


1. Wykonać co najmniej 100 treningów
Udało mi się wykonać 166 i przebiec 354 km. Uważam, że to bardzo dobry wynik, ale w 2017 mam zamiar go przebić! Byłoby lepiej, ale końcówka roku to niestety problemy ze zdrowiem, które uniemożliwiły mi kontynuowanie treningów.

2. Zrobić wreszcie prawo jazdy!!!
Wreszcie zdobyłam upragnione prawko. Zajęło mi to 2 lata. Myślałam, że będę cieszyć się bardziej, ale szczerze mówiąc, był  to wymęczony i okupiony bardzo dużym stresem sukces. Bardziej gorzki, niż słodki. Dobrze, że to już za mną.

3. Zdrowo się odżywiać
Ten punkt również uważam, za zaliczony. Zaczęłam jeść regularnie. Przez cały rok udało mi się szykować posiłki do pracy i utrzymać stałą wagę. Niestety ciągle mam problem z niezdrowym jedzeniem z nudów i w sytuacjach stresowych. Sporo w  tym zakresie wymaga dopracowania. Ale zdecydowanie zrobiłam bardzo duże postępy.


Rok 2016 to nie tylko większe postanowienia, to również sporo drobnych pomysłów i planów, mniejszych bądź większych marzeń, które udało się zrealizować. 

Pierwszy raz byłam na balecie i to jakim! Na wymarzonym "Jeziorze Łabędzim" w wykonaniu trupy Moscow City Ballet. Zaliczyłam warsztaty z bullet journalingu. Spłaciłam wszystkie pożyczki i zaczęłam oszczędzać. Przeczytałam 56 książek, ćwiczyłam jogę w plenerze, odwiedziłam Góry Stołowe i Mazury. Udało mi się pojechać na warsztaty jogi połączone z oczyszczaniem organizmu. Kupiłam sobie i córce rolki i odbyłyśmy sporo rolkowych wypraw.

Rok 2016 smakował jak owsiane racuszki z owocami, syropem daktylowym i śmietanką kokosową. Pachniał jak kwitnące lipy, których zapach cieszył mnie podczas wakacyjnych biegowych wypraw. Był miękki jak futerko moich kotów, które wtulały się we mnie w nocy (no dobrze Dylan się wtulał, Pianka zachowywała bezpieczną odległość ;). Tak, to był dobry, szczęśliwy rok.

Jeśli jesteście ciekawi co zaplanowałam na rok 2017, już teraz zapraszam Was na posta na ten temat oraz na wpis z podsumowaniem zeszłorocznych postanowień perfumowych.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)