Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Styczniowe chciejstwa

Witajcie Kochane, 
Nowy Rok, nowe marzenia :) Przyznam, że sporo chciejstw uzbierało mi się ostatnio i musiałam przeprowadzić małą selekcję, żeby ten post nie był za długi. Ale co się odwlecze...


Do rzeczy. 
Już w wakacje widziałam ten lakier na jednym z zagranicznych blogów. Pochodzi z limitowanej kolekcji na lato 2013. Wiecie może, czy jest szansa go jeszcze zdobyć? Mowa o kolorze Azure od Chanel, numer tego bajkowego turkusu to 657. Czy ktoś, gdzieś widział może?

Rozświetlacz Mary-Lou Manizer marki The Balm, to bardziej zachcianka, kaprys niż wielkie marzenie kosmetyczne, ale przyznaję że mnie zaintrygował. Jak sądzicie, warto? Widziałyście go może na żywo? Ja bazuję jedynie na zdjęciach widzianych w internecie, ale to wystarczyło, żebym poczuła się mocno, mocno zainteresowana. I nie bez znaczenia jest fakt, że jedna z moich ulubionych blogerek, vlogerek, Essie Button uznała go za kosmetyk roku 2013 (KLIK).

Lakiery do ust YSL chodzą już za mną co najmniej od roku. Postanowiłam wreszcie umieścić je na wish liście, bo może przyspieszy to proces kupna ;) Nie zdecydowałam się jeszcze na żaden kolor, jakie odcienie znacie i polecacie?

Apetyt na kosmetyki marki Origins rośnie mi z każdym dniem używania ich kremu pod oczy z żeń-szeniem. Mają bardzo dużo ciekawych pozycji w zakresie pielęgnacji twarzy. Ofertę znam jeszcze słabo, ale postanowiłam przestudiować ich produkty, poszukać konkretnego kremu do twarzy, czy żelu myjącego i ... będę uśmiechać się do mojej siostry, bardzo szeroko :)

Muszę wreszcie kupić sobie jedwabną poduszkę, albo poszewkę na poduszkę. Tyle dobrego się już nasłuchałam na temat wpływu spania na jedwabiu na nasza skórę, że dziwię się, że jeszcze nic z tym nie zrobiłam. 

Wiedziałam, że takie urządzania jak czytniki ebooków istnieją, ale ten fakt nie miał dla mnie znaczenia, do czasu. Koleżanka z pracy dostała swojego Kindelka od Mikołaja i zaczęła opowiadać mi na jego temat. Wtedy w mojej głowie zapaliła się żarówka, tańsze książki, koniec wożenia ze sobą kilogramów podczas podróży, oszczędność papieru i miejsca na półce itd. Nie wiem jeszcze na jaki konkretnie model się zdecydować, może macie swoje typy? Proszę o poradę :)

Kosmetyki Aesop to również jedno z moich starszych marzeń.  Różana maska do włosów, balsam do włosów z liściem fiołka, balsam do ust z tuberozą, te wszystkie kremy z pietruszką,  z mandarynkami... Postanowiłam przetrzeć Aesopową ścieżkę i opowiedzieć Wam o tym co mnie na niej spotkało.

A o czym Wy marzycie?
Cudownego dnia







niedziela, 3 listopada 2013

Denko październik 2013

Witajcie Kochane,
Opowiem Wam dziś o kilku produktach, które udało mi się zużyć w październiku.
Nie ma tego dużo...


Muszę się bardziej postarać, bo ostatnio moje denkowe wyniki są słabiutkie.
Ale przejdzmy do krótkiego omówienia zużytych kosmetyków.
Na początek kolejna (trzecia, czy czwarta) butelka wcierki Jantar.


Jestem zadowolona z efektów jakie daje, jest skuteczna, przyspiesza porost włosów i wywołuje wysyp "baby hair". Odkąd przelewam ją do butelki z odpowiednim aplikatorem i mogę rozpryskiwać ją na włosy, nie mam już żadnych zastrzeżeń. Będę musiała uzupełnić zapasy na allegro.


O serum bomb! marki Fridge pisałam tutaj (KLIK). Gdyby nie buteleczka, z której ciężko wydobyć produkt pod koniec używania, byłby to ideał.


Ten perfumowany żel pod prysznic nie wyróżniał się niczym szczególnym. Jeśli komuś podobają się perfumy Hilfiger Peach Blossom byłby zadowolony również z żelu, który pachnie podobnie i do tego bardzo intensywnie. Stwierdzam, że ten owocowo orientalny aromat, "odpowiedni dla nowoczesnych romantyczek" to zdecydowanie nie mój zapach, choć uważam się za romantyczkę ;) Mamy tu cytrusy, bergamotkę, czarną porzeczkę i jeżyny, również kwiat mimozy, wanilię, bób tonka, piżmo i egzotyczny kokos. 
Uwielbiam żele antybakteryjne Bath & Body Works.


Paris Amour pachniał jednak dla mnie zbyt słodko.
Byłam bardzo zadowolona ze zmywacza do paznokci Sante


Ma on bezpieczny, naturalny skład. Nabłyszcza paznokcie i wpływa pozytywnie na ich kondycję. Niestety nie radzi sobie do końca z ciemnymi, czerwonymi lakierami i jest dość drogi (ok. 25 - 30 zł). 
Poniżej mamy balsam do ust Burt's Bees wersja podstawowa, który cudowni koi i chłodzi usta. Jak widać eksploatowałam go intensywnie, gdyż codziennie nosiłam go ze sobą w torebce. Etykieta w całości się starła. Dokładną recenzję balsamu znajdziecie tutaj (KLIK), identyczny balsam możecie wygrać w Jesiennym Rozdaniu (KLIK).


Bardzo rzadko pokazuję w moich denkach kolorówkę, ale tym razem mam aż dwa produkty. Tusz do rzęs L'oreal False Lash Wings cudownie zamieniał moje rzęsy w dwa rozłożyste wachlarze albo skrzydła motyla ;) Na pewno go jeszcze kupię, bo daje piękny efekt.


I ostatni produkt, to pierwsza szminka jaką zużyłam w życiu!!! A konkretnie Chanel Rouge Coco Shine kolor nr 70 Sourire. Jest to coś pomiędzy pomadką, a błyszczykiem, dodatkowo nawilża usta, a efekt jaki daje jest bardziej delikatny.


A Wam jak poszły zużycia w październiku? Dużo się uzbierało? 
Miłej niedzieli!!
Kasia

poniedziałek, 15 lipca 2013

Chanel Rouge Allure

Ze wszystkich szminek najbardziej kocham Chanel.
Ze wszystkich szminek Chanel najbardziej ubóstwiam aksamitną Rouge Allure. 
Eleganckie czarno złote opakowanie. Satynowa konsystencja. Piękne połyskliwe kolory. Szminka aplikuje się lekko i komfortowo. Na ustach daje poczucie "drugiej skóry". Nie wysusza ust, wręcz je nawilża. Jest wyjątkowo trwała i mocno napigmentowana. 


Kolor nr 91SÉDUISANTE to wyjątkowo "naturalny róż, doskonały akord delikatności i śmiałego uroku".
Ta szminka może być Twoja. W jakim sposób? Wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie: "Co Cię cieszy?"


Po szczegóły zapraszam tutaj (KLIK).

środa, 3 lipca 2013

Urodzinowe Rozdanie !!!!!!! [ZAKOŃCZONE]

Witajcie Kochane Czytelniczki!
Jutro mija rok odkąd prowadzę bloga. 
Blog powstał z potrzeby rozmawiania na kobiece tematy. Pracuję w branży motoryzacyjnej, praktycznie z samymi chłopakami, którzy rozmawiają głównie o samochodach. Nie miałam komu opowiadać o swoich kosmetycznych zainteresowaniach i o zwykłych babskich sprawach. Postanowiłam dzielić się nimi z wirtualnymi koleżankami, z Wami. Dziękuję bardzo za ten cudowny rok. Gdyby nie Wy nie byłoby mojej pasji, jaką stało się blogowanie.

Postanowiłam podziękować Wam, dzieląc się tym co uważam za najlepsze. Wiadomo, że każda z nas ma rożne gusta, dlatego przygotowałam nagrody w czterech kategoriach. Będzie coś dla włosomaniaczek, dla wielbicielek kolorówki, dla kobietek, które najbardziej lubią kosmetyki pielęgnacyjne oraz dla fanek aromaterapii.

W każdej z tych kategorii wybrałam najukochańszy dla mnie produkt, mój absolutny numer jeden. Mam nadzieję, że moje hity, spodobają się również Wam i staną się również Waszym produktem wszech czasów.


Będzie trochę nietypowo, chciałabym żebyście wybrały sobie nagrodę, o którą chcecie walczyć. Co mamy do wyboru?
Odżywka do włosów John Masters Organics, cytrus & gorzka pomarańcza (wartość nagrody 84 zł).



Cukrowa
maska i peeling 2 w 1, MULTI-ACTIVE sugar peel marki Phenome (wartość nagrody 125 zł).



Kultowa świeca zapachowa francuskiej marki Diptyque, zapach Baies, czyli "Jeden z najbardziej znanych i najciekawszych zapachów Diptyque. To połączenie owocowokwiatowe z esencjami z liści czarnej porzeczki i bułgarskiej róży." (wartość nagrody 120 zł, pojemność 70 gr).


Można wybrać tylko jedną nagrodę. Proszę, żebyście w komentarzu napisały, w losowaniu której nagrody bierzecie udział. 
Rozdanie trwa od teraz (3 lipca) przez trzy tygodnie (do 24 lipca).
Aby wziąć udział w rozdaniu należy spełnić jeden warunek. Należeć do obserwatorów mojego bloga, dodać mojego bloga do obserwowanych. (1 los).

Dodatkowe losy można zyskać dzięki: 
  • Napisać osobny post z informacją o moim rozdaniu na swoim blogu oraz umieścić do niego link (3 losy)
  • Napisać post z informacją o moim rozdaniu na profilu na Facebooku oraz umieścić do niego link (2 losy)
  • Umieścić mojego bloga w swoim blogrollu oraz umieścić do niego link (3 losy)
Uwaga!! Dodatkowo można wygrać nagrodę extra, którą jest szminka Chanel, w ukochanej przeze mnie wersji Rouge Allure, przepiękny róż Sèduisante (nr 91), (wartość nagrody 155 zł). Zachęcam do obejrzenia koloru pomadki na swatchach w internecie, kolor na zdjęciu odbiega mocno od tego jak wygląda w rzeczywistości, niestety nie udało mi się uchwycić trafnie odcienia.


Aby wygrać szminkę należy odpowiedzieć na proste pytanie:
"Co Cię cieszy?"

Ze wszystkich odpowiedz wybiorę tę, która spodoba mi się najbardziej i ta osoba otrzyma szminkę.
Pozostałe nagrody (odżywka, świeczka, peeling-maska) będą tradycyjnie losowane.  
 W sumie można wygrać dwie nagrody, szminkę (za odpowiedź na pytanie) oraz wybraną przez Was (odżywkę / świecę / maskę-peeling). 



Napiszcie proszę w komentarzu pod tym postem wszystkie potrzebne informacje razem ze swoim adresem mailowym, żebym mogła się z Wami skontaktować po ewentualnej wygranej.
Możecie skorzystać z poniższego szablonu:

Obserwuję jako - 
Email –
Wybieram nagrodę - odżywka do włosów / maska-peeling 2 w 1/ świeca (pozostawić jedną)
Notka na blogu – TAK – link / NIE
Dodałam do blogrolla – TAK – link / NIE
Notka na Facebooku – TAK - link / NIE
Chcę wygrać pomadkę - TAK - odpowiedź na pytanie "Co mnie cieszy?" / NIE

Dodatkowo:
  1. Osoby niepełnoletnie poproszę o zapytanie rodziców o zgodę.
  2. Wysyłam nagrodę tylko na terenie Polski przy pomocy Poczty Polskiej
Nagrody kupiłam sama, są to oczywiście nowe, nieużywane produkty.

Mam nadzieję, że wszystko dobrze wytłumaczyłam, jeśli macie jakieś pytania, piszcie. 
Życzę miłej zabawy i powodzenia!!

Bardzo Was przytulam
Kasia 

PS. Jeśli nie znacie produktów, które są do wygrania, bądź macie kłopot z wyborem nagrody odsyłam do notek na blogu, poniżej znajdziecie linki do recenzji:
  • odżywka do włosów John Masters Organics, cytrus & gorzka pomarańcza (KLIK)
  • cukrowa maska i peeling 2 w 1 Phenome (KLIK)
  • świece Diptyque (KLIK), (KLIK), (KLIK), (KLIK).

środa, 13 lutego 2013

Walentynki

W tym roku Walentynki z przyczyn logistycznych obchodzimy dzień wcześniej. 
Już dzieliłam się z Wami moją opinią na temat tego święta. Kiedyś myślałam - "naleciałość z zachodu", ale gdy głębiej się nad tym zastanowiłam, doszłam do wniosku, że powtarzam poglądy innych, a tak naprawdę nie mam jakiegoś silnej, wewnętrznej niechęci do tego dnia. Także ja, wybieram kartki z serduszkami, bukiet różowych albo czerwonych róż albo hiacynta w doniczce. Kino, restaurację i trzymanie się za ręce. 
Niech będzie różowo, czerwono, radośnie i taki jest mój z serca pogląd na ten dzień. 
Nie powtarzam za wszystkimi nie lubię Walentynek, nie będę się oszukiwać, że nie sprawia mi to przyjemności.
Prezenty już dostałam :) Oczywiście muszę się pochwalić jakie ;)


Moja pierwsza walentynkowa Pandorka:


Oczywiście różowa.
A oprócz Pandory?


Wymarzona paleta Naked 2.


Na żywo jest jeszcze piękniejsza


I coś od Chanel...


Jakie macie plany z okazji Walentynek? My tradycyjnie wybieramy się do kina. Będziemy ćwiczyć pozytywne myślenie...


Życzę Wam miłych, ciepłych i całuśnych Walentynek
Kasia

niedziela, 3 lutego 2013

Lutowe nabytki

W lutym dzielnie przystąpiłam do realizacji wishlisty. Udało mi się nabyć aż trzy produkty. Jest już ze mną moja piękna Balerina. A cóż to jest? To świeca Munio Candela na bazie wosku sojowego i naturalnych składników zapachowych. 


Umieszczona jest w szklanym słoju do marynowania pochodzącym z recyklingu, ma trzy drewniane knoty. 


Z dostępnych kompozycji zapachowych: rose garden, green leaf, ginger tango, black magic, summer romance ja wybrałam właśnie balerinę. O cudnym mlecznym, ciepłym i słodkich zapachu. 


Świeca jest sporej wielkości, ma aż 900 ml pojemności, co powinno starczyć na 60 godzin palenia. Zakupiłam ją w sklepie Phenome. (Ze świecy tej wielkości w Phenome widziałam tylko zapach balerina, wiem że Munio produkuje jeszcze inne rodzaje, które wymieniłam wcześniej).


Dopadłam również kolejną odżywkę John Masters Organic, a mianowicie silnie regenerującą odżywkę do włosów z miodem i hibiskusem


Ostatni produkt z listy chciejstw to balsam ujędrniający do biustu Pat & Rub.  


Zapakowany w puszkę, a w środku, co mnie przyznam ujęło, owinięty kremową bibułą.


Niekosmetycznie, kolejna biała herbata, tym razem z malinami. Smakuje wspaniale. 


W Phenome zakupiłam jeszcze krem nawilżający Luscious. Będę go używała na  noc, ze względu na dość bogatą konsystencję i właściwości odżywcze. 


Gdy zobaczyłam ją na blogu Pinkoholiczki, pomyślałam że muszę taką mieć. Dodatkowo od dawna szukałam podobnego odcienia jaskrawego różu. Przedstawiam Wam...


Moją nową Rouge Allure Velvet, kolor nr 42 L'eclatante.


Znowu odwiedziłam Rossmanna. Oprócz ręczników do twarzy i płatków pod oczy ze złotem i kwasem hialuronowym (po raz trzeci), zakupiłam jeszcze bambusowy pędzelek do cieni Ecotools, masło do ciała Alterra WINOGRONA & KAKAO. Zauważyłam, że Nivea wypuściło nową linię, a może wcale nie nową, tylko ja po prostu dopiero teraz zwróciłam na nią uwagę, Pure & Natural, 95 % składników pochodzenia naturalnego, bez parabenów, silikonów, barwników i olejów mineralnych. Postanowiłam przetestować krem do rąk i mleczko do ciała z tej serii, do skóry suchej, z BIO olejkiem arganowym. Mleczko oprócz olejku arganowego  jest wzbogacone dodatkowo olejkiem Jojoba, też BIO :)


I na koniec troszkę próbek z Sephory. Najbardziej ucieszyła mnie miniatura pudru Make Up Forever, High Definition Powder. Będzie idealny na wyjazdy, bo do tej pory musiałam brać ze sobą słoiczek z Cliniquiem, który zajmował sporo miejsca. 




Pozdrowienia 
Katarzyna






niedziela, 30 grudnia 2012

Ulubieńcy i odkrycia roku 2012

To był rok wielu kosmetycznych odkryć.
Tak naprawdę właśnie w 2012 odkryłam jak wielką skarbnicą wiedzy z zakresu kosmetyków jest internet, a konkretnie blogi urodowe i kanały youtube.
I to właśnie koleżankom blogerkom i youtobowiczkom zawdzięczam poznanie wielu cudownych  kosmetyków.

Największym odkryciem 2012 roku w dziedzienie kosmetyków do pielęgnacji jest dla mnie marka Phenome.


Owszem wielokrotnie mijałam ich sklep w Arkadii, ale nigdy nie czułam potrzeby żeby wejść, dopóki nie przeczytałam o migdałowym kremie do rąk na blogu Agi's Boutique. Agnieszka tak sugestywnie opisała zapach tego kremu, że zapałałam chęcią posiadania. I tak zaczęła się moja pierwsza kosmetyczna miłość.

Dzięki Adze dowiedziałam się również, że istnieje coś takiego jak serwis Biochemia Urody. Kolejne wielkie odkrycie. Miejsce gdzie można zakupić składniki do samodzielnego wykonania kosmetyków, kremów, maseczek, odżywek... Wspaniała przygoda :)


Marti z bloga Beauty & MAC, dziękuję za wspaniały Lushowy Przewodnik. Nie dość że świetnie przybliżyła w nim markę Lush i praktycznie cały jej asortyment, to jeszcze podzieliła się z czytelnikami swoimi faworytami. Ja przy moim pierwszym zamówieniu z Lusha, studiowałam poradnik kilka razy i dzięki sugestiom Marti wybór którego dokonałam był w 100 % trafiony, a każdy z kosmetyków stał się również moim faworytem. Busch de Noel, żel It's raining Man i wspaniałe bubble bar'y...


Kolejne trzy cudeńka.


O balsamie do ust Reve de Miel NUXE dowiedziałam się z kanału Katosu. Dzięki niemu moja usta przetrwają te zimę w naprawdę dobrej kondycji.
Natomiast doskonale peelingujące czarne mydło Savon Noir i genialna maska algowa Bielenda Professional to już moje osobiste odkrycia.


Do zakupu lakierów Essi  i najśliczniejszego lakieru Chanel w kolorze moich marzeń zachęciła mnie swoimi wpisami Pinkoholiczka z bloga Onlysweetpink. Jej zawdzięczam również zaznajomienie się z najlepszymi cieniami w kremie marki Shiseido. Na pewno nie poprzestanę na jednym odcieniu.


I znowu Pinko opowiedziała mi o podkładzie Lingerie de Peau marki Guearlain, który okazał się najlepszym podkładem jakiego używałam w moim 30-letnim życiu. Co my tu jeszcze mamy spośród ulubieńców makijażowych, pędzle Real Techniques, pomadki i róże od Chanel, truskawkowy Chubby Stick i puder sypki Cliniqua, o którym Wam jeszcze nie pisałam, ale napiszę na pewno.


Rzadko zdarza się, żeby aż trzy zapachy w jednym czasie spodobały mi się tak bardzo. La vie est belle, Lancome, czyli zapach mojego życia, La Petite Robe Noir, Guerlain, prześliczna mała czarna i niesamowity, Shalimar Initial, Guerlain. Tymi ukochaniami z zakresu tak wdzięcznej i poetyckiej sfery perfum zakończę moich ulubieńców 2012 roku.


Kochane moje dziewczyny, bardzo Wam dziękuję, za to że jesteście, piszecie, nagrywacie, za to że inspirujecie i dzielicie się tym co Was cieszy.
Życzę Wam i sobie by kolejny 2013 rok był pełen inspiracji, dobrych pomysłów i wspaniałych odkryć.
Bardzo Was przytulam
Kasia



sobota, 29 grudnia 2012

Chanel Frisson

Ten lakier chodził za mną od dawna. Jeśli miałabym wskazać najpiękniejszy kolor lakieru, to byłby to właśnie nr 543 Frisson od Chanel. Coż znaczy słowo "frissson", z języka francuskiego tłumaczymy to jako drżenie i dreszcze. Może takim właśnie kolorem namalowałabym radosną ekscytację?


Jak Wam się podoba?


Aplikacja wygodna, zgrabny pędzelek ułatwia nakładanie lakieru.



Na bazę Sally Hansen nałożyłam dwie warstwy lakieru, krycie dobre, choć nie jakoś szczególnie mocne.


Ciężko się zmywa, wiem bo musiałam poprawić dwa paznokcie.


I na koniec zdjęcie w sztucznym świetle.


Co o nim sądzicie? Dla mnie po prostu najśliczniejszy lakier jaki mam i najładniejszy jaki kiedykolwiek widziałam. Idealnie trafił w moje upodobania.
Lubicie lakiery Chanel, jakie są Wasze ulubione kolory?
Pozdrawiam
Kasia 







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)