poniedziałek, 5 stycznia 2015

Modowa metamorfoza - plan akcji

Jak większość kobiet uwielbiam zakupy. Kupowanie kosmetyków, czy perfum płynie w mojej krwi. Ale mam duży problem z kupowaniem ubrań. Wchodzę do sklepu z ubraniami, przeglądam kilka wieszaków, ogarnia mnie panika, wychodzę. Ten scenariusz powtarza się prawie za każdym razem. a ja w efekcie prawie nic nie kupuję.

Wiem, czemu tak się dzieje. Zgubiłam swój styl. Kiedyś byłam pewna tego, co mi się podoba, ale z  czasem mój styl ewoluował w ... nie wiadomo co. Rzeczy które podobały mi się wcześniej, już mi nie odpowiadają, a to co podoba się teraz to jeden wielki chaos. Wiem, że powinno kupować się koncepcyjnie. Kupować takie elementy, które można ze sobą łączyć. A nie na przykład bluzkę, której nigdy nie założę, bo nie pasuje do niczego z mojej aktualnej szafy. Patrzę z podziwem na stylizacje na blogach, czy w moim ulubionym "In style" i też bym chciała z taką odwagą dobierać dodatki, mieć to przysłowiowe wyczucie do komponowania strojów.

Przez dłuższy czas nie przywiązywałam do tego większej wagi, ale zaczęło mi sprawiać coraz większy problem wyszukiwanie ubrań, jakie mam na siebie założyć. To mi się nie podoba, tamto źle leży, tu nie taki kolor.


Dodatkowo chcę czuć się ładnie, a nie chować się po kątach. Chcę mieć świadomość, że jestem w 100 % zadowolona z tego jak wyglądam, a nie iść boczkiem, żeby przypadkiem nie spotkać kogoś znajomego. Ładny wygląd dodaje pewności siebie, energii i poprawia samopoczucie. Sprawia, że chce się żyć bardziej aktywnie, towarzysko, a nie zaszywać w domu pod kocem.

Na szczęście w dzisiejszych czasach mamy tak swobodny dostęp do informacji, że wszystkiego można się nauczyć. I ja postanowiłam swój modowy problem rozwiązać, przełamać się i zacząć w końcu wyglądać nie byle jak, a fantastycznie. Zaczęłam od kupna książek blogerek modowych Radzki i Charlize Mystery. A w końcu wylądowałam na kanale Mimi Ikonn i to ona w konkretny sposób pokazała mi co mam zrobić. 

Po czytaniu, oglądaniu, przemyśleniom opracowałam plan działania. Oto on:

1. Porządkowanie szafy
2. W jakim kolorze mi do twarzy
3. W poszukiwaniu inspiracji 
4. Idę na zakupy

Żeby bardziej nie przedłużać tego posta, sekrety powyższego planu zdradzę Wam już wkrótce w kolejnej części.
Do napisania!!





40 komentarzy:

  1. Powodzenia, nie ma nic gorszego niż ubrania w których źle się czujemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem sama świadomość własnego stylu nie wystarczy. Ja wiem, jaki mam, ale wciąż (zwykle z powodu braku odpowiedniej ilości pieniędzy) łagodzę go i przeobrażam, będąc z tego nie do końca zadowoloną. Choć teraz mam już znacznie mniej problemów z wywaleniem czegoś, co mi nie odpowiada i zastanawiam się długo nad jakimś zakupem. Zwykle. Czasem jestem zdesperowana (jak z kurtką zimową) i muszę znaleźć substytut... Na szczęście istnieje pewne zaklęcie, które sprawia, że można wyglądać świetnie we wszystkim - należy się w tym świetnie poczuć i nagle zaczyna pasować do wszystkiego :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tą radę postaram się mieć cały czas w głowie, myślę że nasze wyzwanie temu sprzyja, żeby właśnie lepiej się poczuć :) Ty masz rewelacyjną figurę, mogłabyś nosić wszystko, włącznie z workiem na ziemniaki :P

      Usuń
    2. Ale jestem do tego tak malutka, że w wielu rzeczach wyglądam na jeszcze mniejszą ;P. I z racji rozmiarów mojego biustu ciężko znaleźć ubrania dla mojego malutkiego ja, które i w biuście by dobrze leżały - i na odwrót. Nawet "rewelacyjna" figura w ubraniowych zakupach nie pomaga ;P.

      Usuń
    3. Każdy ma swoje zakupowe bolączki :-)

      Usuń
  3. Ja nie wiem jeszcze jaki mam styl, to taki misz masz wszystkiego, ale dzięki blogowi go odkrywam. Ja większość ubrań mam w kolorze czerni i bieli i dobieram do tego dodatki :) Powodzenia w postanowieniach!

    Zapraszam do mnie:
    http://alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam u Ciebie na blogu i super się ubierasz, zazdroszczę pomysłów :)) I tego, że sprawia Ci to frajdę.
      Buziaki

      Usuń
  4. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy... Sama mam chaos w szafie i chętnie się dowiem co z tym zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w tym roku zdecydowanie chcę wprowadzić więcej ruchu - podchodzę do Twojego wyzwania 100km do walentynek i jutro idę biegać do parku! I książki czytam, mam nadzieję, że będzie ich tyle ile tygodni w roku - już kończę drugą! :)
    Chętnie przyjrzę się Twojej metamorfozie. Podobne rzeczy mi ostatnio chodzą po głowie, chociaż u mnie problemem nie jest to, w czym się dobrze czuje i w czym dobrze wyglądam, ale sama niechęć do takich zakupów. Chociaż po świętach się wybrałam na takie malutkie i sprawiło mi to przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać, że masz tyle fajnych postanowień na nowy rok. Czytanie, bieganie, wszystko to co sama bardzo, bardzo lubię. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się wszystko, co zamierzyłaś. Buziaki

      Usuń
    2. To, co sama bardzo lubisz, bo podpatrzone u Ciebie :) Ale zdecydowałam się też bardziej kontrolować swoją dietę i posiłki, i na razie świetnie mi idzie! Nawet jestem nieźle zorganizowana z zakupionym kalendarzem i dokładnym planem co, jak i kiedy :)

      Usuń
    3. Super, ja też muszę się zabrać za rozpisanie planu.

      Usuń
  6. Chętnie zobaczę efekty modowej metamorfozy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy podzielę się efektami, nie jestem blogerką modową :) Ale może coś pokażę jakieś zakupy ciuchowe, czy coś w tym stylu. "Outfitów"na pewno nie będzie ;)

      Usuń
  7. Ja mam swój styl. GRUNGE <3 Ale nie nawidzę swojego ciała i za każdym razem gdy coś przymierzam,to wiem że to nie ma sensu. Nie ma sensu kupowania nowych rzeczy skoro we wszystkich wyglądam jak upiór. A jeszcze te pochudzające lustra w przymierzalniach- dobijające. Nic nie kupuję nowego jakbym się chciała ukarać za to ,że nie umiem wyglądać inaczej. Na zakupy zawsze chodzę sama i zazwyczaj wracam z pustymi rękoma. Bo jak idę z przyjaciółką i ona pokazuje mi się w nowo zakupionych ciuchach i wygląda w tym wszystkim tak ładnie że chce mi sie płakać. A nie chce swoimi fochami dołować ludzi. Tak wiem... Komentarz to idealne miejsce na wyżalenie się.-,- Sory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat lustra w przymierzalniach pogrubiają :) I możesz się wyżalać, nie ma problemu i nie ma za co przepraszać ;) Wchodziłam na Twojego bloga i jesteś piękna, myślę że z czasem nauczysz się kochać siebie :*
      Ściskam

      Usuń
  8. Czekam na kolejną częśc - sama ostatatnio zrobiłam porządki w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukażą się jeszcze dwie części :-)

      Usuń
  9. Chętnie przeczytam kolejne posty, nie mam problemu z kupowaniem ubrań, wiem dokładnie co mi się podoba. Czasem muszę się hamować przed kolejną koszulą, bo staram się nie mieć zbyt wielu rzeczy. Koniec końców i tak chodzę najczęściej w ulubionych rzeczach, a reszta wisi w szafie..Dobrze wiedzieć co nam pasuje i robić przemyślane zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, taka wiedza jest bardzo przydatna, można oszczędzić na ubrania lepszej jakości, do których bardzo często będziemy wracać i będą wyborem trafionym w 100 %.

      Usuń
  10. Powodzenia Kasiu, ja miałam ten sam problem. Najpierw zrobiłam rozrachunek z szafą i zostawiłam tylko ubrania, które nie są zniszczone i które lubię. Potem zastanawiałam się jak nazwac to co mi sie podoba, koniec końców bardzo mało kupuję ciuchów, a jak juz to dobrej jakości i stawiam na klasykę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę właśnie poprzestać na kilku klasycznych elementach, dobrej jakości Anetko. Zobaczysz w przyszłym poście, co konkretnie planuję. Ale takie wyjście wydaje mi się najlepsze :) Interesuje mnie ten moment Twoich poszukiwań, który określasz jako: " zastanawiałam się jak nazwac to co mi sie podoba". Możesz napisać o tym więcej?

      Usuń
  11. ja mam bardzo mało ubrań w szafie, ale za to "wyselekcjonowanych" jak coś mi się nie podoba już- oddaje. Mam pustki w szafie, ale tak jest dla mnie najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam podobnie, że wchodzę do sklepu i ogarnia mnie panika i wychodzę. I nie dlatego, że nie mam swojego stylu, ale dlatego, że te ubrania są tragiczne. Krzywo uszyte, sztuczne tkaniny, fasony pasujące tylko szczupłym dziewczynom bez piersi (wszystkie koszule nie dopinają mi się w biuście, a w pozostałych miejscach są dobrze dopasowane), albo fakt, że wszystko ma jedną długość, więc wyższym dziewczynom mało co pasuje. Do tego dochodzą wysokie ceny za tą marną jakość. Szukam po niszowych, polskich markach (ale tam ceny są często dla mnie za wysokie) i lumpeksach, bo nie potrafię zapłacić za bluzkę 100 zł w sieciówce, która po jednym sezonie nie będzie się nadawała do noszenia. :/
    Czekam na kolejne notki i wyniki Twojej modowej metamorfozy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość to osobna kwestia. I też mnie to załamuje, biorę do ręki bluzkę za kilkaset złotych, patrzę na metkę i co? Sztuczna tkanina! I odwieszam, bo nie wydam takiej kwoty, tak jak napisałaś na rzecz, która "po jednym sezonie nie będzie się nadawała do noszenia". Kolejny problem, znaleźć coś, co ładnie leży.

      Usuń
  13. Ja mam tak zawsze jak ide z moim do sklepu - nic a nic mi sie nie podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z kolei wiem co mi się podoba, ale nie mam pojęcia co z czym połączyć i gdzie to kupić. Nigdy nie mogę znaleźć tego co by mi bardzo odpowiadało. Może mam za duże oczekiwania... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja mam w sumie bardzopodobnie, bo widzę coś, potrafię bez problemu określić, czy mi się podoba, ale mam problem z łączeniem elementów i szukaniem w sklepach, tego co sobie wymyślę.

      Usuń
  15. Czasem idzie się pogubić w tym wszystkim. Ale najważniejsze by czuć się dobrze sama ze sobą a nie koniecznie trzymać się trendów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat trendy nie obchodzą :-) Nie zależy mi, żeby ubierać modnie, chciałabym ubierać się tak, żeby się dobrze czuć i podobać się sobie.

      Usuń
  16. Kilka lat temu moje ulubione firmy szyły z bawełny, wełny. Teraz wszędzie plastik i jakaś chłamowata niby wełna prosto od Schina. Byłam ost w sklepach - naturalnych tkanin że świecą szukać, a ceny jak za kaszmir :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mnie to przeraża! Trzeba szukać jakiś niszowych, polskich marek, które szyją na małą skalę :(

      Usuń
    2. Nie znam osobiście takich marek, kojarzę tylko z gazet. Stylistyka i ceny, hm, dyskusyjne... Rozwiązaniem jest krawcowa, tylko skąd wziąć naprawdę dobrą. Moje koleżanki próbowały same szyć - jakość rękodzieła dyskretnie przemilczę ;)

      Usuń
    3. Coś wykombinuję :P Nie tracę nadziei.
      PS. Kiedy idziemy na tartę cytrynową?

      Usuń
  17. Trzymam kciuki za akcję! Na pewno Ci się uda! Wierzę w Ciebie! Zawsze jak sobie postanowisz, to dopinasz swego celu :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)