Witajcie Kochani,
W zeszłym tygodniu byłam w odwiedzinach u mojej siostry. Jeśli chcecie się dowiedzieć gdzie mieszka moja Karka (tak nazywam moją siostrę Karolinkę:) - odsyłam do notki z ostatniego pobytu w jej domu (KLIK).
Relacja będzie naprawdę króciutka, bo nie robiłam dużo zdjęć. Pierwszy raz leciałam nocą, z okien samolotu roztaczał się piękny widok, światła zaskoczyły mnie ... symetrycznym rozmieszczeniem.
Na miejscu spędzałam czas z rodziną mojej siostry, z jej dzieciakami. Same wiecie jak to jest przy dwójce maluchów. Nie ma co liczyć na ekscesy i szaleństwa ;)
W ciągu dnia spacery po okolicznych placach zabaw i zajmowanie się dziećmi. Ale za to wieczorem nie brakowało przyjemności. Moja siostra rewelacyjnie gotuje, (poniżej przepyszna sałatka jej autorstwa), a jej mąż ma doskonały gust jeśli chodzi o wina. Wybierane przez niego muscaty pozostaną na długo w pamięci mojego podniebienia. Zaczęłyśmy razem oglądać "Pamiętniki wampirów" i Karolina uzależniła się od tego serialu, podobnie jak ja. Tak samo zresztą jak ja, początkowo naśmiewała się z Damona, ale widzę, że urok tej postaci już zaczął na nią działać. (Fanki Damona łapki w górę :D)
Na powyższej focie znajdziecie również pierwsze lody jakie jadłam w tym roku. Przepyszne!!! A poniżej część zakupów jakie poczyniłam (niedługo pokażę Wam wszystkie zakupy ;).
Udało mi się przeczytać kilka pięknych książek, powyżej jedna z nich. Kindelek w podróży spisał się na medal. Coraz bardziej kocham to urządzenie!!!
A teraz pędzę spać, życzę Wam słodkich snów, jeśli macie ochotę z Damonem w roli głównej ;) Czy z kim sobie tylko życzycie.
Dziękuję Ci Karka za piękny tydzień.