Witajcie Kochani,
Ogrzewania zimy, ciąg dalszy :), (Jeśli jeszcze nie wiecie o chodzi w całej akcji, zapraszam do lektury notki wprowadzającej - KLIK).
Nic tak nie ogrzeje w zimowe wieczory jak pyszna herbata. Oprócz herbat jestem również zwolenniczką grzanego wina, od niedawna grzanego cydru i gorącej czekolady. Kawa z wiadomych względów, na wieczór się nie nadaje.
Ale dziś o herbacie. Postanowiłam do zagadnienia porządnie się przyłożyć się i żeby jeszcze bardziej poczuć przedświąteczny klimat i wyjątkowość wieczornej, herbacianej celebracji zaczęłam od poszukiwań tego jednego, jedynego ... kubka.
Tak prezentuje się mój wybranek i towarzysz zimowych wieczorów:
Odnalazłam go w sklepie Home & You. Prawda że uroczy? :)
Krok numer dwa to - wybór odpowiednich herbat. Chciałam żeby były świąteczne, korzenne i aromatyczne. Dwa razy odwiedziłam mały i przyjemny sklepik Tea & Tea, wąchałam, oglądałam, wybierałam i padło na...
Nie jestem fanką czarnych herbat, ale szeroki, świąteczny wybór tego gatunku wyjątkowo mnie zachwycił i musiałam się skusić.
Wybrałam Cichą Noc.
Cicha noc to mieszanka czarnej herbaty z Assamu ze skórką
pomarańczową, cynamonem, goździkami, płatkami migdałowych oraz
kardamonem. Pachnie obłędnie!
Najczęściej wybierany przeze mnie rodzaj herbaty, to zielona oraz biała. Z asortymentu zielonych herbat najbardziej zaciekawił mnie Wieczór przy kominku.
Jest to po prostu chińska, zielona sencha z dodatkiem suszonej pomarańczy, migdałowych płatków i czerwonego pieprzu oraz szafranu. Smakuje wybornie. Właśnie teraz ją piję :)
Ostatnia to owocowa herbata o wdzięcznej nazwie Marcepanowy owoc.
Zawiera m.in. jabłko, płatki hibiskusa, skórkę pomarańczową, wiórki kokosowe, kawałki migdałów, kandyzowanego ananasa oraz płatki bławatka.
A jaki jest Wasz ulubiony napój na zimowe wieczory?
Miłego wieczoru
Kasia
PS. Chodziła za mną ta myśl długo, wreszcie się przełamałam i założyłam stronę mojego bloga na facebooku - KLIK. Zapraszam serdecznie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzycie i polubicie Kolczykowy profil :)