piątek, 3 stycznia 2014

Ulubieńcy 2013 cz. 1 - lakiery, perfumy, kolorówka, świece zapachowe

Witajcie Kochani,
Podsumowanie ulubieńców całego roku to spore wyzwanie. Usiadłam dziś na podłodze w pokoju, obłożyłam się dookoła przeróżnymi kosmetykami, poprzeglądałam niemalże wszystkie notki które powstały w 2013 roku, potem jeszcze mała burza mózgów i tym sposobem udało się wyłonić najlepszych.
Produkty, które recenzowałam wcześniej na blogu podlinkowałam, wystarczy tylko kliknąć na nazwę ulubieńca i przeniesiecie się na stronę recenzji. 

Zacznę od lakierów. Nie jestem lakieromaniaczką. nie uważam się za autorytet w tej dziedzinie, ale nie stoi to na przeszkodzie, żebym zdradziła Wam jakie lakiery najczęściej znajdowały się na moich paznokciach.


Wybór padł na markę Essie. Przepiękna oferta kolorów, oryginalne odcienie, trwałość i bardzo ładny efekt na paznokciach. Do tego wygodna aplikacji dzięki sławnym już szerokim pędzelkom. Czegóż chcieć więcej? Mnie tyle wystarczy :) 

2013 przyniósł też ze sobą zmianę upodobań zapachowych. Sięgałam po zupełnie inne perfumy, a faworyci z 2012 roku poszli w odstawkę.
W cieplejsze dni sięgałam po kwiatowe, krystaliczne i świeże Ofresia marki Diptyque. "Zapach bukietu białych, dopiero co zebranych kwiatów, skropionych rosą i ogrzanych słońcem. Czysty i prosty. Jak świeży obrus, czy pranie pachnące na słońcu."

W najbardziej gorące dni lata sięgałam po wodę toaletową D&G nr 3, L'Imperatice (Cesarzowa) z serii inspirowanej kartami tarota. Soczyste egzotyczne owoce, melon, kiwi, różowe fiołki alpejskie i piżmo. Zapach idealny na lato, jak na wodę toaletową długo utrzymuje się na skórze. Kojarzy mi się z talerzem pełnym owoców i letnim rześkim powietrzem.

Moje zimowe perfumy to Creme de Pistache Laury Mercier. Początkowo myślałam, że się nie zaprzyjaźnimy. Pistacjowa woda za bardzo przypominała mi perfumy Angel, Thierrego Muglera. Ale im dłużej ich używałam, tym bardziej na pierwszy plan wyłaniały się pistacjowe makaroniki. A z czasem przestałam zauważać "angelowe" podobieństwo.

Zapach na specjalne okazje to Dolce & Gabbana, Rose the One, który dostałam na urodziny od męża. Bardzo kobiecy, subtelny, pudrowy i słodki. Wyjątkowo ciekawa interpretacja róży. Trwałość niestety słaba, ale w kompozycji się zakochałam. Kojarzy mi się z jedwabiem, bukietem róż na pięknej stylowej toaletce, gdzie mieszają się zapachy kosmetyków, pudru i pięknego bukietu.


Teraz przejdźmy do kolorówki. Kolejny rok z podkładem marki Guerlain, Lingerie de Peau. Daje bardzo naturalny efekt jedwabistej, ozdobionej wewnętrznym blaskiem, drugiej skóry. Nie wiem jak Guerlain to osiągnęło, ale Lingerie jednocześnie matuje i rozświetla. Podkład do tego jest lekki, aksamitny i niemalże niewidoczny. 

Na podkład nakładałam sypki, transparentny puder Clinique, Blended Face Powder and Brush. Puder daje bardzo naturalne wykończenie, genialnie maskuje pory i ujednolica skórę. Nie ciemnieje. 
 
Jeśli chodzi o pędzle, najczęściej używałam wygodnych i mięciutkich pędzelków marki Real Techniques

Co do cieni do powiek moje serce skradła paleta marki Urban Decay, Naked 2. Przepiękne odcienie, w których jest mi bardzo do twarzy. Tyle już o niej pisano, że nie będę się powtarzać. Ale to zdecydowanie moja ulubiona paletka. 


Podobnie jeśli chodzi o bazę pod cienie również marki Urban Decay Eyeshadow Primer Potion. Nie wiem czy jest możliwe, abym znalazła lepszą. To genialny produkt, który spełnia wszystkie moje oczekiwania. Konsystencja bazy jest bardzo lekka, co jest wyjątkowo ważne jeśli chodzi o skórę wokół oczu, nie należy jej dodatkowo obciążać. Makijaż oczu po nałożeniu bazy jest w stanie przetrwać praktycznie nienaruszony przez wiele godzin, a do tego nic się nie osypuje i nawet najbardziej ciemne cienie pozostają na swoim miejscu.

W kategorii róże, najczęściej sięgałam po trio marki Benefit. Jest to wersja podróżna, w której znajdują się miniatury delikatnego, rozświetlającego, różowego Dandeliona, koralowej ze złotymi drobinkami Coralisty oraz różobronzera Dallas.
A moja absolutna różana miłość to złocista brzoskwinka pachnąca różami, kolor nr 65, Espiegle marki Chanel.


Na usta najczęściej wybierałam ukochane od dawna pomadki Chanel oraz moje tegoroczne odkrycie, naturalne błyszczyki Lily Lolo o smaku czekolady.


Ostatnia z kategorii dzisiejszego podsumowania to świece zapachowe. Nic nie przebije świec Diptyque. Pokochałam je całym sercem. Dla mnie to absolutna doskonałość w kategorii świec pod każdym względem. Są bardzo wydajne, palą się równomiernie i do końca. A wybór zapachów to czysta perfumeryjna poezja.


To już koniec części pierwszej podsumowań. Wkrótce zmierzymy się z pielęgnacją :)

A jacy są Wasi faworyci? 
Cudownego wieczoru


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)