Dzień dobry :)
Piękne dziś słonko za oknem. Na niebie żadnej chmurki. Czy u Was również tak ślicznie?
Jakiś czas temu pisałam Wam, że Alinka przysłała mi maseczkę Lusha Catastrophe Cosmetics (o tutaj -> klik).
Otóż wpadłyśmy z Aliną z bloga Koffer in Berlin na pomysł wymiany paczkowej. Takie nasze wewnętrzne, blogowo-przyjacielskie urodowe boxy. Alinka ze wględu na krótki termin ważności maseczki Lusha, wysłała mi ją natychmiast po zakupie. Był to, tak jak pisałam, wstęp to najcudniejszej kosmetycznej paczki jaką dostałam w całym swoim życiu.
Alinka spełniła kilka moich kosmetycznych marzeń. A nawet poszła w tym dalej, bo ta paczka okazała się śliczniejszą niż mogłabym sobie wymarzyć.
Listonosz zadzwonił do moich drzwi z samego rana, akurat jak wychodziłam do pracy, więc otworzyłam ją tylko szybciutko, wydałam z siebie masę okrzyków zachwytu, obejrzałam trzy zawiniątka i musiałam wychodzić.
Zobaczcie co ukazało się moim oczom. Wszystko zapakowane w fioletowy papier, wstążeczki i każda paczuszka ozdobiona brązowymi piórkami!! Gdzieniegdzie porozrzucane pyszne cukierki myszki, które oczywiście od razu zostały wypróbowane.
Cały dzień w pracy myślałam o tym co mnie czeka, czułam się jak w Dzień Dziecka, Boże Narodzenie i urodziny jednocześnie. Podekscytowana i szczęśliwa. Co też znajdę w środku paczki?
A znalazłam taką mniej więcej obfitość...
Piszę mniej więcej, bo niestety nie udało się smakołykom z paczki dotrwać do weekendu. Pola i babcia Poli pomogły mi z wielkim zaangażowaniem w zredukowaniu słodyczowych zapasów. Były tam wafelki, ciasteczka, batoniki, cukierki, a do dnia dzisiejszego zostało..
Frajda odpakowywania tylu wspaniałości jest trudna do wyrażenia, ale łatwo sobie wyobrazić, jakie to było przyjemne. Pierwsze co odpakowałam to maska do włosów matowych marki Balea, z figą i perłami.
Co tak pięknie pachnie?
Magiczna kula do kąpieli Lusha o znaczącej nazwie Twilight, zmieniająca pianę w wannie na różne kolory.
Kolejny okrzyk radości!!
Płukanka malinowa do włosów Yves Rocher, którą bardzo, bardzo chciałam mieć.
Kilka produktów marki Alverde, z którą od niedawna się zaprzyjaźniam.
Peeling do ciała z prawdziwymi wiórkami kokosa i żel pod prysznic o obłędnym zapachu wiśnia, chai.
Pomadka Alverde..
Kolor koralowy, czyli nr 58, Starlight Coral.
Takiego koloru jeszcze nie mam, więc bardzo się cieszę. Na żywo kolor jest delikatniejszy i ma złote drobinki. W pełnym słońcu wyszło dość jaskrawo.
To jeszcze nie koniec kosmetycznych marzeń, Skin Food!!
Dwie maseczki, wiecie że uwielbiam maseczki, z miodu i ryżu, oraz ryżowa emulsja do twarzy.
Żeby nasycić mój apetyt na markę Balea, taki oto toffikowy zestaw..
Mamy tu krem do ciała, żel pod prysznic, krem do rąk i lakier do paznokci P2 w kolorze mlecznej czekolady, nr 072 heartbreaker.
To po części Alina zaraziła mnie miłością do zielonych herbat, nie zabrakło więc takowych.
Róża Orientu, czyli mango, róża i kompozycja kilku zielonych herbat. Oraz Die Acht Schatze des Shaolin, za bardzo nie umiem tego przetłumaczyć, coś w stylu ośmiu ulubionych herbat klasztoru Shaolin :) Herbatka zawiera truskawki, ananasa i mieszankę ośmiu zielonych herbat, takich jak Sencha, Gunpowder, Chun Mee itd
Dostałam jeszcze kilka maseczek
Każda intrygująca :) Oraz kilka produktów do kąpieli
Uwielbiam maseczki i relaks w wannie :)
Na koniec kilka produktów marek, których nigdy wcześniej nie używałam
I troszkę przyrządzonych przez Alinkę próbek i jej ulubione kapsułki Elizabeth Arden (Pola powiedziała, że to kolczyki).
Alinko, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za przecudowną paczkę i za tyyyyyyyyyyyyyyle radości!!!
Życzę Wam cudownego weekendu!!
Szczęśliwa Katarzyna
PS. Alinki paczka czeka na nią na poczcie, zostanie odebrana w poniedziałek. Jak Alinka pozwoli później wrzucę Wam linka, będziecie mogły sobie zobaczyć co ona dostała
ode mnie.
PS. 2 Jest już post o paczce, którą Alina otrzymała ode mnie, możecie ją sobie obejrzeć tutaj -> klik. Nakręciła nawet filmik z jej otwierania!! :D
PS. 2 Jest już post o paczce, którą Alina otrzymała ode mnie, możecie ją sobie obejrzeć tutaj -> klik. Nakręciła nawet filmik z jej otwierania!! :D