Na pewno nie każdy, ale jednak wiele osób kojarzy przyjście jesieni z czymś nieprzyjemnym. Wiadomo, że łatwiej przywitać zieleń i piękne słońce, niż opadające liście, coraz chłodniejsze wieczory, deszcze...
Trzeba wyciągnąć z szafy ciepłe ubrania. Nastawić się na zupełnie inny sposób spędzania czasu. Ale mnie wrzesień kojarzy się z nowym początkiem, może to echo szkolnych nawyków :) Ale we wrześniu zyskuję ładunek nowej energii i chęci do działania. Do ciekawych pomysłów na oswajanie jesieni zainspirował mnie zagraniczny blog, na którego trafiłam przez przypadek (KLIK). Postanowiłam sama przeprowadzić coś podobnego i wyznaczyć sobie cele, do zrealizowania na jesień. Oczywiście nie każdy z listy pokazanej na blogu "A Subtle Reverly" nadaje się na warunki polskie. Próżno szukać kina samochodowego w Polsce jesienią, ciężko też byłoby zorganizować wyprzedaż garażową. Listę zadań przerobiłam i dostosowałam do naszych warunków i możliwości. Dodałam co nieco od siebie. Mam w planach jakiś mały jesienny konkurs dla Was, co by tę zabawę uprzyjemnić.
Oto moje radosne cele na jesień....
Niektóre zadania będę realizować jednocześnie, czasem jakieś zadanie wynika z innego. Nie gwarantuję, że uda mi się realizować je po kolei, ale postaram się informować Was o moich planach na bieżąco, żebyście mogły się przyłączyć, jeśli będziecie miały na to ochotę.
Całuję
Kasia
Kasia