Bardzo, bardzo chciałam spróbować kosmetyków do ciała Laury Mercier, z serii inspirowanej francuską cukiernią. Udało mi się upolować ten zestaw na allegro w przystępnej cenie. Wydawało mi się, że jest to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwie i do końca nie wierzyłam że przesyłka do mnie przyjdzie. Ale w zupełnie niespodziewanym momencie usłyszałam pukanie do drzwi. Kurier!!
Ileż było podskoków, pisków i okrzyków radości (oczywiście po wyjściu kuriera ;).
Pudełko jest bardzo eleganckie. Na pewno je sobie zostawię i będę w nim przechowywać listy albo drobiazgi.
A tak prezentuje się zawartość.
Wszystkie kosmetyki pochodzą z linii Crème de Pistache, czyli pistacjowej :)
A konkretnie mamy tu, Crème de Pistache Crème Body Wash, czyli krem do mycia ciała, perfumy Crème de Pistache Eau Gourmande.
Co jeszcze? Krem do rąk Crème de Pistache Hand Crème oraz nawilżający suflet do ciała Crème de Pistache Soufflé Body Crèm.
Kosmetyki pachną cudownie i smakowicie, jak ciasteczka z orzechami pistacjowymi.
Natomiast perfumy z początkowo słodkiej ciasteczkowo, orzechowej nuty przechodzą w zapach perfum Angel Thierry Muglera. Co już nie jest takie fajne, bo jakbym chciałam mieć Angel, to bym je kupiła.
Ale i tak jestem przeszczęśliwa i bardzo ciekawa jak pachną pozostałe linie, Ambre Vanillé, Almond Coconut Milk, Crème Brûlée oraz Fresh Fig.
Miłej niedzieli!!
Kasia