Witajcie kochane,
Rzadko jestem niezadowolona z kosmetyków, których używam, bo w większości przypadków moje zakupy są przemyślane. Poprzedzone rozeznaniem, oparte dobrymi opiniami z innych blogów, kuszące składem, czy też pozytywnymi doświadczeniami po użyciu próbek.
Z mleczkiem marki Pukka jednak się nie zaprzyjaźnię. Mimo iż uprzednio miałam miniaturkę tego mleczka i byłam z jej używania zadowolona. Do tego mleczko ma bardzo ładny skład co sugeruje nam sama nazwa: mleczko do mycia twarzy z wodą różaną i zieloną herbatą.
Skład
Aqua, Cannabis sativa (Hemp) Seed Oil*, Rosa damascena (Rose) Flower Water*, Butyrospermum parkii (Shea Butter)*, Theobroma cacao (Cocoa) Seed Butter*, Glycerin*, Glyceryl Stearate‡, Sucrose Stearate‡, Coco-Glucoside‡, Ricinis communis (Castor) Seed Oil*,Olea europaea (Olive) Fruit Oil*, Camellia sinensis (Green Tea) Leaf Extract*, Helianthus annuus (Sunflower) Seed Oil*, Aloe barbadensis(Aloe vera) Leaf Juice Powder*, Quillaja saponaria (Soap Tree Bark)*,Emblica officinalis (Amla) Fruit 100:1 Extract*, Hydrocotyle asiatica(Gotu Kola) Leaf 120:1 Extract*, Curcuma longa (Turmeric) Root 20:1 Extract*, Rubia cordifolia (Manjishtha) Root 70:1 Extract*, Azadirachta indica (Neem) Leaf 50:1 Extract*, Coconut Alcohol‡, Tocopherol‡, Xanthan Gum‡, Lactic Acid‡, Dehydroacetic Acid() , Benzyl Alcohol() , Citric Acid‡
* Organic (Organic content: 92.9%)
† Naturally occurs in essential oils
‡ Derived from plants
() Nature identical preservative system approved by Organic Standards
* Organic (Organic content: 92.9%)
† Naturally occurs in essential oils
‡ Derived from plants
() Nature identical preservative system approved by Organic Standards
Opis producenta
To niezwykle delikatne mleczko do do mycia twarzy, pozostawi Twoją skórę oczyszczoną i zrównoważoną z delikatnym zapachem wody różanej. Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry nawet najbardziej wrażliwych. Mleczko zawiera specjalną Skin Purifying Formula bedącą mieszanką ajurwedyjskich ziół wspomagających naturalne oczyszczanie skóry. Woda różana i zielona herbata odświeży i stonizuje. Amla i neem zapewni prawidłowe PH skóry.
Sposób użycia
Niewielką ilość mleczka delikatnie wmasuj w skórę twarzy i szyi, a następnie zmyj ciepłą wodą
Moja opinia
Mleczko znajduje się w białej tubce, w której jest tylko 50 ml produktu.
Nie muszę Wam tłumaczyć, że jest to zdecydowanie za mała pojemność, jak na produkt, którym mamy myć twarz. Tubka jest po prostu malutka, a produkt nie jest wydajny. Trzeba nałożyć standardową ilość kosmetyku, nie ma tu mowy o wyjątkowej esencjonalności, która usprawiedliwiłaby małe opakowanie.
Żeby tego było mało, za marne 50 ml, płacimy aż 64 zł. Czyli bardzo dużo jak na kosmetyk o takiej funkcji.
Mleczko ma żółty kolor, dość specyficzną konsystencję i dziwny zapach, ani miły, ani drażniący.
Rzeczywiście jest bardzo delikatne. Stosuję teraz dość mocne kremy na bazie pochodnych retinoidów i moja skóra nie była nigdy wcześniej, aż tak wrażliwa. Po mleczku nic nie szczypie, jest wyjątkowo łagodne.
Pewnego wieczoru byłam bardzo zmęczona i zamiast rozpocząć demakijaż od płynu micelarnego, umyłam buzię od razu mleczkiem Pukka. Nie miałam tego dnia na skórze żadnego makijażu. Ale z tego wieczornego zmęczenia przetarłam buzię micelem, tuż po umyciu twarzy mleczkiem i płatek okazał się brudny. Nie trochę brudny, po prostu wyglądał tak jak wygląda zwykle, gdy to od micelka zaczynam demakijaż.
Wniosek z tego jeden, delikatne, z fantastycznym składem i podparciem nauk ajurwedyjskich mleczko myjące, NIE MYJE.
Nigdy więcej go nie kupię.
Ale gdyby ktoś jednak miał ochotę nabyć, znajdzie je np. w sklepie Organeo (KLIK).
Ściskam
Kasia