Kochane moje,
Flamboyant był to kierunek w sztuce, słowo to oznacza płomienisty.
Moja najpiękniejsza czerwień pomadkowa to Chanel nr 84 kolor Flamboyante.
Czasem tak się zdarza, że czujemy się mało atrakcyjne. Chciałybyśmy się bardzo podobać sobie albo swojemu partnerowi, albo potencjalnemu partnerowi...
Dawno już odkryłam że poczucia piękna buduje się od wewnątrz. Często gdy mam przed sobą jakaś trudną sytuację życiową, coś czego się boję, co mnie stresuje, pewności dodaje mi ładny wygląd. Nieumalowana jestem bardziej bezbronna i obnażona.
Czasem zdarza się też tak, że doświadczamy odrzucenia. Cierpi na tym
oczywiście nasze poczucie atrakcyjności. I co ja wtedy moje kochany dziewczyny Wam mogę poradzić.
To co powiedział mój kochany profesor od muzyki z okresu studiów, dziewczynie która została właśnie odrzucona przez mężczyznę: "Bądź damą. Stań przed lustrem, pomaluj usta na czerwono i weź wachlarz do ręki. Bądź jak Carmen. To on ma za Tobą szaleć."
Ta rada trafiła mi prosto do serca. I chciałam się z Wami nią podzielić. Zawsze miejcie w pogotowiu czerwoną szminkę, wachlarz i ten utwór:
Specjalnie dla Was w najlepszym z możliwych wykonań, pani Callas.
Ściskam