Wczoraj przyszła do mnie wyczekiwana paczuszka z Galilu.
Zamówiłam sobie dwa produkty amerykańskiej organicznej marki Erbaviva. Balsam do ust z jaśminem i pomarańczą i dezodorant z jaśminem i grejpfrutem (dużo tego jaśminu ostatnio:).
Bardzo spodobał mi się liścik dołączony do paczuszki, to ten z ptaszkiem i napisem "Dziękuję". Na drugiej stronie liściku było napisane, "Twoja paczka pachnie perfumami Mona di Orio Tubereuse". Dostałam jeszcze próbkę kremu do ciała Frederica Malle, Carnal Flower.
A co jest w tej białej papierowej torebeczce, opowiem Wam wkrótce. Podpowiem tylko, że jest to związane z zapachem Carnal Flower i perfumami Mony, którymi pachniała cała paczka.
Rozpoczynam zapachową przygodę...
PS. Kupiłam za dużo czerwonych porzeczek, są zbyt kwaśne, już nie daję rady zjadać ich solo, może znacie przepis na jakiś pyszny koktajl do którego można dodać porzeczki?