Witajcie dziewczyny,
Dziś o 15 dostałam moje listopadowe pudełeczko. Wiele sobie po nim obiecywałam. Na swojej stronie na FB ekipa Glossy umieściła podpowiedź, że będzie ono zawierać perfumy Chloe, pomyślałam, że to cudownie i może cała zawartość będzie na takim poziomie..
I co znalazłam w środku?
1. DAX COSMETICS, Cashmere, Utrwalająca baza pod cienie - cielista, kremowa baza, która ma przedłużać trwałość makijażu oka nawet do 15h. Otrzymałam pełen produkt, 7 g, wart 27 zł.
Nie potrzebuję bazy pod cienie, używam obecnie Stay don't stray, Benefit i jeśli ta okaże się gorsza od benefitowej, to nieprędko ją zużyję. Średniaczek.
2. CHLOE, Chloe, woda perfumowana - dostałyśmy zgrabną miniaturkę (5 ml), za pełen produkt czyli np 30 ml zapłaciłybyśmy 230 zł. Perfumy ślicznie pachną różami. Są klasyczne i eleganckie. Z tego elementu pudełeczka jestem najbardziej zadowolona.
3. GLYSKINCARE, Hydrating Eye Cream - krem pod oczy poprawiający mikrocyrkulację, zmniejszający opuchnięcia, cienie pod oczami, powstrzymujący procesy starzenia.
Dostałyśmy pełny produkt 40 ml wart 15 zł. Alternatywnie dziewczyny dostawały 15 ml kremu Clinique, All About Eyes wart 165 zł. Może zrzędzę, ale uważam, że to niesprawiedliwe. Powinno się nawet przy zróżnicowanych pudełkach, starać aby były one podobnej wartości, żeby nikt nie poczuł się pokrzywdzony. W tym przypadku różnica jest drastyczna.
UWAGA!!! (Ekipa GB zrobiła błąd na karteczce, krem ma pojemność 15ml, a kosztuje 40 zł, nie odwrotnie. Co nie zmienia faktu, że i tak różnica w stosunku do Cliniqua jest spora, ale czuję się troszkę ugłaskana :)
Ostatni już update w temacie kremów pod oczy, Clinique w alternatywnym pudełeczku ma tylko 5 ml, a nie 15 ml. Czuję się zupełnie ugłaskana i przepraszam, za wprowadzenie w błąd.
UWAGA!!! (Ekipa GB zrobiła błąd na karteczce, krem ma pojemność 15ml, a kosztuje 40 zł, nie odwrotnie. Co nie zmienia faktu, że i tak różnica w stosunku do Cliniqua jest spora, ale czuję się troszkę ugłaskana :)
Ostatni już update w temacie kremów pod oczy, Clinique w alternatywnym pudełeczku ma tylko 5 ml, a nie 15 ml. Czuję się zupełnie ugłaskana i przepraszam, za wprowadzenie w błąd.
4. HAPPYMORE SKIN CARE, HappyMore BB - krem BB, czyli krem i podkład jednocześnie, zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z dzikiej róży i naturalny filtr przeciwsłoneczny. Pełny produkt, 30 ml kosztuje 203 zł, my otrzymałyśmy 5 ml. Trochę się boję BB kremów, ale ten mnie zainteresował i z chęcią przetestują. W drugim wariancie pudełek dziewczyny dostawały żel do skórek marki Pierre Rene wart 12,99 zł.
5. LIERAC, Luminescence Sreum - rozświetlające serum ujednolicające powierzchnię i koloryt skóry, 30 ml serum kosztuje 246 zł. Dostałyśmy 8 ml. Z tego kosmetyku również bardzo się ucieszyłam. Chętnie sprawdzę jego działanie.
Jak oceniacie listopadowe pudełko? Który produkt wydał Wam się najciekawszy, a który nie przypadł Wam do gustu?
Miłego wieczorku
Kasia