sobota, 19 stycznia 2013

Regenerujące masło do ciała PHENOME

W okresie zimowym preferuję bogate, odżywcze konsystencje w codziennej pielęgnacji. Idealne na chłodne dni są wszelkiego rodzaju masła do ciała. Phenome ma w swojej ofercie Regenerujące Masło do Ciała z regenerującej linii Milky Almond.


Zacznijmy od składu:

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Dicaprylyl Carbonate**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Cetearyl Alcohol**, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Squalane**, Myristyl Myristate**, Glycerin**, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Glyceryl Stearate**, Cetearyl Glucoside**, Stearic Acid**, Hydrogenated Vegetable Oil*, Tocopherols**, Sodium Stearoyl Glutamate**, Aqua**, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract**, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Iris Florentina Root Extract**, Panax Ginseng Root Extract**, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract**, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Sodium Stearoyl Lactylate**, Cetyl Alcohol**, Vegetable Oil**, Xanthan Gum**, Hydrolyzed Wheat Protein**, Mel**, Tocopheryl Acetate, Glycine Soja (Soybean) Sterols**, Sodium Carboxymethyl Betaglucan, Sodium Lactate**, Carnosine**, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Lactic Acid**, Sodium Phytate**, Benzyl Alcohol, Caramel**, Geraniol***, Limonene***, Linalool***
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils  

Czyli 99,1 % surowców naturalnych, z czego 49,7 % stanowi migdałowa woda roślinna. Mamy jeszcze nawilżający olej ze słodkich migdałów, zmiękczające, łagodzące masło shea, kojący olej buriti, regenerujący miód i działający przeciwstarzeniowo wyciąg z soi i kwiatów irysa. Pozostałe 0,9 % to surowce inne niż naturalne. 

Opis producenta
Masło jest idealne do pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej. Doskonale nawilża, natłuszcza i wygładza. Wzmacnia barierę ochronną skóry, likwiduje uczucie napięcia i dyskomfortu. 


Skóra odzyskuje właściwą elastyczność i sprężystość, staje się delikatna i miękka w dotyku.

Sposób użycia
Rozprowadzić masło na czystej i osuszonej skórze, następnie delikatnie wmasować. Stosować rano i wieczorem.

Moja opinia
Masełko ma wyjątkowo bogatą, aksamitną konsystencję.


Cudowny, ciepły, migdałowy zapach. Mimo gęstej konsystencji szybko się wchłania. Pozostawia skórę nawilżoną, odżywioną i ukojoną. Uwielbiam je, to mój numer jeden jeśli chodzi o nawilżanie ciała w ofercie Phenome i na pewno będę do niego wracać. Wszystkie obietnice producenta są spełnione, ale trudno, żeby nie były, przy tak skomponowanym składzie. 
Cały słoik wystarczył mi na około 1,5 miesiąca codziennego stosowania. Także myślę że jest wystarczająco wydajne. 


Masło jest dostępne w dwóch pojemnościach, 50 ml w cenie 49 zł oraz 200 ml w cenie 147 . Przypominam, że jeszcze do końca tego tygodnia -40 % na cały asortyment w sklepach Phenome, więc jeśli macie ochotę możecie je nabyć prawie o połowę taniej.

A Wy używacie zimą maseł do ciała, jeśli tak, jakie są Wasze ulubione?
Pozdrawiam
Kasia

czwartek, 17 stycznia 2013

Glossybox styczeń 2013

Dziś wyjątkowo późno (około 16) wpadł w moje ręce styczniowy Glossy.


Wyjątkowa, bo srebrna, odsłona, miała nawiązywać do klimatu karnawału. Myślałam, że jak karnawałowa edycja, to będzie sporo kosmetyków do makijażu, szalone kolory, sztuczne rzęsy, brokat, gwiezdny pył...
A jaka okazała się rzeczywistość, zobaczcie same..
Pierwsze brawa za samą próbę zrobienia pudełka "w klimacie". Bardzo chciałam, żeby pudełka odróżniały się od siebie, nawiązywały do pory, w której się ukazują.Także Glossy wyszedł naprzeciw moim oczekiwaniom, mamy papier w gwiazdki, pasującą kolorystycznie wstążeczkę, nawet harmonijki wypełniające pudełko nie są czarne, a oczywiście srebrzyste. 


A kosmetyki?


1.  BLUMARINE - My Bath Gel Innamorata oraz My Body Lotion Innamorata. Uroczy duet w woreczku z organzy, (woreczek wykorzystam do przechowywania próbek!). Żel do kąpieli, który dzięki zawartości kwasu hialuronowego i ekstraktom z kwiatów pasji, ma nawilżać i zmiękczać skórę. Oraz lekki i kremowy balsam do ciała, który rozpieści nasze zmysły. Oba kosmetyki bardzo mnie zaintrygowały, ale niestety, to nie do końca mój zapach. Otrzymałyśmy dwie tubki po 30 ml, a za pełne 200 ml opakowania zapłaciłybyśmy 130 zł, za żel i 150 zł za lotion.


2. KRYOLAN DLA GLOSSY BOX - Róż w kolorze Glossy Pink. Satynowy róż, o uniwersalnym, przyjemnym odcieniu różu. Pierwszy pełnowymiarowy produkt w styczniowym pudełku. Jestem bardzo zadowolona, bo cenię kosmetyki Kryolan za trwałość i piękne odcienie. Za 2,5 g różu tej marki zapłaciłybyśmy ok. 50 zł.


3. SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - Maseczka do pielęgnacji końcowej BC Oil Miracle
Jako że ostatnio jestem bardzo zainteresowana kosmetykami do włosów z wielką chęcią przetestuję tę maseczkę na bazie olejku arganowego. Otrzymałyśmy 5 ml, a za pełen 100 ml produkt, zapłaciłybyśmy ok. 90 zł.


4. Kolejny pełny produkt to 30 ml (koszt ok. 60 zł) Serum Liftungującego MedExpert marki Siquens. Z ich kremem pod oczy z lipcowego pudełka się nie polubiłam, ale z chęcią przekonam się czy serum choć trochę pomoże mi poprawić napięcie skóry, czy ujędrni, czy wygładzi zmarszczki. Czy pojawi się efekt "szybkiego liftingu"?


5. I na koniec prezent od BG, urocza maseczka do spania. Lubię takie wynalazki. Mam już dwie takie i w ogóle z nich nie korzystam, ale podoba mi się sam fakt posiadania takiej maseczki.


Jak oceniacie styczniowy Glossy? Który produkt podoba  Wam się najbardziej, a który najmniej? Wiem, że zbiera bardzo różnorodne recenzje. Ja jestem bardzo zadowolona. Ucieszyłam się praktycznie z wszystkiego, wybaczam im, że zawartość była mało karnawałowa, wiecie przecież że boję się przyklejać  sztuczne rzęsy.











Złote Płatki pod Oczy - PRESTIGE COSMETICS

Niedawno zakupiłam w Rossmannie Złote Płatki pod Oczy, HYALURONIC REPAIR, marki Prestige Cosmetics. Pomyślałam, że delikatnej skórze pod oczami, przyda się coś więcej niż tylko krem, że trzeba wzbogacić dotychczasową pielęgnację o nowe elementy.


Zadaniem Złotych Płatków jest intensywna regeneracja i głębokie odżywianie skóry oraz rozjaśnianie cieni pod oczami i redukcja opuchnięć.


Mają również działać przeciwzmarszczkowo, poprawiać napięcie i nawilżenie skóry, spłycać zmarszczki oraz opóźniać powstawanie nowych. Dodatkowo drobinki złota mają rozświetlać skórę oraz wzmacniać jej strukturę.
Zerknijcie proszę na skład:


Mamy tu ekstrakt z alg, chitosan, kolagen, mech irlandzki, kwas hialuronowy, olejek lawendowy i złoto.
Jak się ich używa? Należy je wyjąć z opakowania, co przyznam nie było takie proste i musiałam włożyć sporo siły, żeby oddzielić folię od plastiku .


Później jest już prosto, nakładamy je na oczyszczoną skórę pod oczami i zostawiamy przez 30 minut. Po upływie wyznaczonego czasu ściągamy płatki, a pozostałości żelu delikatnie wmasowujemy w skórę.
Płatki są mięciutkie i bardzo śliskie, dlatego lepiej usiąść grzecznie w jednym miejscu, żeby nie spłynęły nam z twarzy. Trzymają się twarzy dość dobrze, nie musimy leżeć, ale gwałtowne ruchy nie są wskazane.


To było bardzo przyjemne 30 minut, płatki w miły sposób chłodzą skórę. Czułam się zrelaksowana i ukojona. Nie wywołały u mnie żadnego podrażnienia, pieczenia, czy dyskomfortu. Po ich zdjęciu skóra była wyraźnie nawilżona, a zmarszczki wygładzone. Nie mam cieni pod oczami, więc nie wypowiem się na temat efektu rozjaśniającego.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem i widocznym efektem!! Na pewno będę jeszcze je kupować i fundować skórze pod oczami przynajmniej raz na tydzień takie chwile przyjemności.
Płatki kosztowały ok 7,50 zł. Absolutnie warto.
A Wy stosowałyście kiedyś te lub inne płatki hydrożelowe pod oczy? Polecacie jakieś?
Pozdrawiam
Katarzyna






wtorek, 15 stycznia 2013

Honey I Washed the Kids - LUSH

Kultowe i jedno z najlepiej sprzedających się mydeł Lusha Honey I Washed the Kids to starszy brat żelu pod prysznic It’s Raining Man.
Z reguły używam mydeł tylko do mycia rąk, ciało wolę umyć wygodniejszym w użyciu żelem. Ale w tym przypadku, byłoby mi szkoda nie nacieszyć się jego zapachem bardziej.


Mydełko wyglądem przypomina kostkę ozdobioną plastrem wosku pszczelego. Jest to nawiązanie, do jego głównych składników czyli wody miodowej i właśnie pszczelego wosku. Poniżej pełny skład:

Honey Water (Mel Aqua),Propylene Glycol,Rapeseed Oil,Sunflower Oil,Coconut Oil (Brassica napus; Helianthus annuus; Cocos nucifera),Water (Aqua),Sodium Lauryl Sulfate,Sodium Stearate,Sodium Hydroxide,Perfume,Beeswax (Cera alba),Sweet Orange Oil (Citrus dulcis),Bergamot Oil (Citrus bergamia),Aloe Vera Extract (Aloe barbadensis),Sodium Chloride,Gardenia Extract (Gardenia jasminoides),Titanium Dioxide, Limonene, Linalool,Benzyl Benzoate

Podobnie jak It’s raining Man, ma piękny ciepły, miodowy zapach wzbogacony aromatem bergamotki, słodkiej pomarańczy i toffee.
Pozostawia skórę czystą i pachnącą, nie wysusza skóry. Jest bardzo delikatne, więc mogą je stosować osoby również o wrażliwej skórze.


Koszt takiej przyjemności to 3,40 £, czyli około 17 zł za 100 g kostkę.
Cieszę się, że spróbowałam tego mydełka, ale jeśli miałabym jeszcze raz wybierać, zdecydowałabym się jednak na żel, bo jest dużo wygodniejszy w użyciu, a pachnie równie ślicznie, choć nie identycznie. 
Pozdrawiam 
Kasia

niedziela, 13 stycznia 2013

WYZWANIE FOTO - dzień 7 - DWIE RZECZY

Witam w ostatnim dniu Wyzwania Foto. Temat na dziś pozwala na dużą dowolność, a brzmi on - DWIE RZECZY.
Poniżej moja interpretacja.


Używałyście kiedyś? Bo ja nigdy. Leżą w półeczce i czekają, aż się wreszcie odważę. Uważam, że jest w nich odrobina magii, niesamowicie potrafią podkreślić oczy i wydobyć kobiece piękno. Przyłożyłam jedną tak na próbę do powieki, ale to nie to samo co prawidłowo je przykleić, wytuszować rzęsy i podkreślić linię rzęs eyelinerem.

Szybko zleciało te 7 dni. Było bardzo inspirująco :) Przyjemnie obudzić swoją kreatywność w nowy, dotychczas nie używany sposób. Dziękuję Wam za miłe, ciepłe komentarze i możliwość poznania Waszego spojrzenia na świat poprzez Wasze zdjęcia.
Pozdrawiam
Kasia

sobota, 12 stycznia 2013

Styczniowe zakupy

Głównym celem moich styczniowych zakupów, było uzupełnienie zapasów kosmetycznych z zakresu pielęgnacji włosów. Już Wam wspominałam, że jednym z moich noworocznych postanowień jest poprawienie kondycji włosów.  Wkrótce, jak poukładam sobie wszystko w głowie, napiszę Wam jak będzie wyglądać, taki powiedzmy pielęgnacyjny plan odnowy.

Pierwsze kroki skierowałam do drogerii Superpharm, po maskę Biovax. Doskonale się złożyło, bo akurat były w promocji.


Wybrałam wersję Do Włosów Ciemnych. Pierwszy raz w Superpharmie dostałam próbki i to całkiem sporo.
Potem tradycyjnie Phenome, dla siebie kupiłam krem od oczy.


Dla Poli żel do kąpieli, mydełko miętowe dla męża. (Dziewczyny w Phenome nadal -40 % na cały asortyment!!)


Udało mi się uzbierać odpowiednią ilość punktów na koncie i dostałam w prezencie szampon i odżywkę, idealnie się to zgrało z moim planem odnowy włosów. Poprosiłam również o próbkę olejku do twarzy.


Alina zaraziła mnie miłością do zielonej herbaty. Może jeszcze nie jestem w niej "zakochana", ale piję codziennie i czerpię dużą radość z odkrywania smaków. Dlatego też następna w kolejce była herbaciarnia.


Zdecydowałam się na zieloną herbatę z poziomkami i kokosem oraz drugą z dodatkiem kwiatów wiśni japońskiej (pachnie bosko).
Może trochę nieplanowany, ale najbardziej satysfakcjonujący zakup.


 Już dziś wylądowała na moich włosach. Odżywka John Masters Organics, Cytrus i gorzka pomarańcza.
Na koniec wybrałam się do Rosmanna. Po drodze odwiedziłam sklep zielarski gdzie zakupiłam nasiona kozieradki (również potrzebne do mojego planu odnowy). Zakupiłam również odżywkę do pierwszego O w OMO (odżywianie, mycie, odżywianie), gdyż wszystkie moje odżywki są za dobre do pierwszego O.


A co w Rosmannie?
Ręczniki do twarzy, które polecała Obsession.


Olejek i żel pod prysznic Alterry.


Olejek Migdał plus Papaja, żel Kwiat neroli z Bambusem. Wiecie może, czy olejek z papai nada się do olejowania włosów?


Z potrzeby rozpieszczenia się Złote Płatki Pod Oczy, Prestige Cosmetics, a z czystej konieczności dezodorant Nivea, Pearl Beauty.
I na koniec Witaminowy Shot.


Wasze zdrowie!
Kasia
PS. Ten shot wcale nie był na koniec, przyszła do mnie wczoraj niespodzianka od firmy Charmine Rose, już wkrótce będę miała przyjemność testować ich Pomarańczowy Peeling do ciała. Pierwsze wrażenia, obłędny zapach.











WYZWANIE FOTO - dzień 6 - NA TALERZU

Dziś przedostatni dzień wyzwania foto, temat dla odmiany dość prosty "Na talerzu". Na moim talerzu gościła kremówka. Towarzyszyła jej kawa z mlekiem.


Gościć będzie wieczorkiem, coś z kuchni hinduskiej, idziemy z A. na kolację do Curry House. Ale tam niestety zdjęcia nie zrobię, więc prezentuję jedynie kremówkę. Słodką, świeżą i tak sycąca, że zostawiłam jedną trzecią na później.
A to coś na kremówce to syrop klonowy, zrobiłam z niego ładne serduszko dla Was, ale się zlało w dziwny kształt :)
Ściskam
Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)