niedziela, 7 grudnia 2014

Kalendarz adwentowy (tydzień 1)

Hej, hej Kochani!!
Już czuję w powietrzu zbliżające się święta. Coraz częściej napotykam choinki, ozdoby świąteczne, zakupiłam już większość prezentów... Żeby bardziej wczuć się w świąteczny klimat i podarować sobie trochę radości, postanowiłam, podobnie jak w zeszłym roku (klik), poprowadzić blogowy kalendarz adwentowy.

W blogowym kalendarzu znajdzie się miejsce na różne drobne przyjemności, które będę sobie sprawiać każdego dnia. Zresztą same zobaczycie, zapraszam na relację z tygodnia pierwszego.

30.11
Pierwszy dzień adwentu postanowiłam rozpocząć z zapachem wyjątkowej świecy Diptyque, Pomander, który miał oddawać aromat cynamonowo-pomarańczowego pot-pourri z czasów królowej Wiktorii. Połączenie pomarańczy i cynamonu wydaje mi się idealne na święta.


01.12
Drugi dzień adwentu i klimatyczne, ciepłe perfumy idealne na zimowe wieczory. Czyli Mona Di Orio, Les Nombres D'Or Vanille. Nuty zapachowe: gorzka pomarańcza z Brazylii, absolut rumu, olejek petitgrain, goździk, wanilia z Madagaskaru, tolu, drzewo gwajakowe, wetyweria, sandałowiec, ylang-ylang, bób tonka, skóra, piżmo, ambra. Tworząc te perfumy Mona di Orio, wyobrażała sobie historię starego statku wiozącego ładunek rumu i korzennych przypraw.


02.12
Przygodę z nowym serialem czas rozpocząć! Znacie ten serial, polecacie?


03.12
Lektura na adwent - "Opowieść o miłości i problemach rasowych skupiona wokół młodego mężczyzny i młodej kobiety z Nigerii, którzy stają przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, jakie stawiają im kraje, w których postanowili zamieszkać."

 
04.12
Od Mikołaja (Aliny) dostałam zestaw trzech maseł do ciała Alverde. W czwartek postanowiłam wysmarować się pierwszym z masła mango połączonego z aloesem.


05.12
Kolejny prezent od Aliny. (Alina zdominowała mój kalendarz adwentowy;) Kula do kąpieli Lusha, Granny Takes A Dip, barwiąca wodę na kolory tęczy, pachnąca pieprzem, imbirem i olejkiem cytrynowym.


06.12
Kolejny mikołajkowy prezent od Aliny. Przepyszna herbata z wanilią, pomarańczami, cynamonem i imbirem. Koi ducha i zmysły!!


07.12
Pola dostała od Mikołaja wersję dla dzieci gry planszowej Monopoly. Odegraliśmy dziś rodzinną potyczkę. Masa frajdy dla małych i dla dużych.


Kolejny tydzień adwentowy ukaże się w następną niedzielę. Jak Wam się podoba pomysł na blogowy kalendarz?  

Ściskam




niedziela, 30 listopada 2014

Zapachowa szafa - perfumy na wielkie wyjście

Witajcie,
Zapraszam na trzecią część cyklu Zapachowa Szafa.
Wybieraliśmy już perfumy do pracy i na randkę. Dziś wytypujemy zapachy na wielkie wyjście

Oczywiście różne są wyjścia i okazje, formalne, czy mniej oficjalne, na przykład w gronie najbliższych znajomych. Dziś chciałam skupić się nie na okazjach typu, wyjście do teatru, czy świąteczny obiad u teściów, ale na wyjątkowych, wielkich, wspaniałych okazjach, jak na przykład bal.

I na początek pierwsza dobra wiadomość, wreszcie możemy zaszaleć. Już nie musimy martwić się projekcją zapachu i tym żeby nie przeszkadzać innym. Wręcz odwrotnie, mamy budzić zainteresowanie. Dlatego na wielki bal dozwolona jest nawet projekcja ogoniasta.

Zapach na wielkie wyjścia powinien zwalać z nóg otoczenie. Powinien sprawiać, że ludzie będą się za nami odwracać, a my poczujemy się jak gwiazdy wieczoru. Na bal wybierzemy najpiękniejszą sukienkę, nie będziemy bały się pomalować usta na czerwono, przykleić sztuczne rzęsy, na wielkie wyjście wypada więcej niż na co dzień. Również w kwestii perfum.

Ale  nie należy zapominać o tym, żebyśmy lubili i dobrze się czuli w perfumach, które wybierzemy.

Zanim przedstawię Wam moje propozycje konkretnych kompozycji, wymienię przykładowe nuty zapachowe, wokół których warto szukać.

Składniki:


Musujący Szampan
Szampan kojarzy się z wyśmienitą zabawą, ale również z luksusem. Jego zapach jest radosny i lekki, oszałamia świeżością.


Luksusowa skóra
Kolejny składnik perfum dający wrażenie luksusu, a może nawet władzy. Ja akurat w akordach skórzanych nie gustuję, ale mają spore grono wielbicieli. W każdym wydaniu, czy jest to łagodny, miękki zamsz, czy też ostry, gorzkawy aromat - intryguje.


Korzenne przyprawy i zmysłowy orient
Anyż, cynamon, gałka muszkatołowa, wanilia, pieprz, szafran... Zmysłowe, ciepłe, egzotyczne klimaty. Kojarzące się z dalekim orientem, albo ... piernikami.



Tajemnicze Kadzidła
Kadzidło jest charakterystyczną i łatwą do rozpoznania nutą, ale również niezwykle przyciągającą i wzbudzającą zainteresowanie otoczenia. To grupa bardzo duża i różnorodna, bazująca głównie na żywicach drzew. Zapachy ciepłe, miodowo, piżmowe, drzewne, żywiczne.


Eleganckie szypry
Perfumy szyprowe uchodzą za niezwykle ekskluzywne i wytworne, ale jednocześnie dodające powagi,  dostojeństwa i ... lat. Szypry są zbudowane z połączenia różnych nut, cytrusowych i kwiatowych, na drzewnej bazie; ich nazwa pochodzi od wyspy Cypr. Jest to bardzo różnorodna grupa, dlatego nie obawiajcie się, każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. Słynne Mademoiselle Chanel należą do grupy kwiatowych szyprów, a nie uważam, żeby był to zapach postarzający, choć jak najbardziej elegancki.

A teraz mogę zapraszam, do zapoznania się moimi propozycjami perfum.

Przykłady perfum:
Dom Rosa, Liquides Imaginaires
Zacznijmy szampańsko. Tych perfum nie mam w swojej kolekcji, ale bardzo poważnie rozważam, by do niej dołączyły. Dom Rosa opowiada przepiękną historię krzewu różanego, który ginie i poświęca się, żeby ocalić winne pnącze. Jest to zapach pasji, miłości, ekstatycznej radości i piękna. Otwarcie ma musujące, szampańskie, delikatnie owocowe. Jestem zakochana w tym otwarciu, jestem zakochana w tym zapachu. Pogodne, złociste, absolutne cudo! Nuty głowy: nuty szampana, grejpfrut, gruszka. Nuty serca: róża damasceńska, goździki, kadzidło Nuty bazy: akordy drzewne, drzewo cedrowe, wetiweria, drzewo gwajakowe.


Źródło zdjęcia
Or Du Serail, Naomi Goodsir
Radosna, smaczna, i miękka kompozycja, gdzie złoty, płynący miodem orient spotyka się z nutami owocowymi i drzewnymi. Słodycz miodu, wosku pszczelego i owoców: pomarańczy, jabłek, mango i kokosów, łamana jest aromatem tytoniu z sziszy i rumu. Przez wiele godzin Or Du Serail otacza ciepłą, zmysłową, ociekającą złotem aurą. Słodki szlachetną, silną słodyczą, nie mającą nic wspólnego z infantylną kobiecością.


Shalimar Parfum Initial, Guerlain
Perfumy, które mają wielu zwolenników, ale i spore grono przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy, choć sięgam po nie rzadko. Na dzień są za ciężkie, zbyt duszące. Ale właśnie podczas wyjątkowych, wieczorowych okazji, ciężkość zamienia się pudrowość, zapach przestaje dusić, a zaczyna otulać. Słodki i elegancki Initial należy do grupy kwiatowych szyprów. Nutami głowy są bergamotka, pomarańcza i nuty zielone; nutami serca są wetyweria, irys, jaśmin, paczula i róża; nutami bazy są piżmo, fasolka tonka, wanilia i karmel. Uwaga, wybitnie trwały i o dużej projekcji.


Niestety wśród powyższych typów nie znajdziecie perfum z dominującą nutą skórzaną oraz kadzidlaną. Przyczyna jest prosta, nie lubuję się w nich. Owszem mogę wymienić popularne pachnidła skórzano, kadzidlanego gatunku (dajcie mi znać, w komentarzach, jeśli sobie tego życzycie), ale ciężko mi polecać, coś co mi się nie podoba. A założeniem moich propozycji, jest pokazanie, co ja wybieram na opisywane okazje.

Czekam z niecierpliwością na Wasze ulubione perfumy na wielkie wyjście!!

Czy interesuje Was jeszcze jakaś okazja do noszenia perfum, o której chcielibyście przeczytać w cyklu Zapachowa Szafa?






poniedziałek, 24 listopada 2014

Listopadowe chciejstwa - list do św. Mikołaja

Witajcie Kochani,
Dziś lista chciejstw, podobnie jak w zeszłym roku (klik), w innej formie. W tym miesiącu wyjątkowo kieruję ją do św. Mikołaja :) 

Kochany św. Mikołaju!!
Pięknie Cię proszę przynieś mi pod choinkę...
Zestaw świec Diptyque z limitowanej świątecznej kolekcji. Od lewej patrząc zielona Résine, to "esencja aromatu sosny. Kora, żywica, rozgniecione igiełki…" Épice (moja faworytka) łączy w sobie "ujmujące, niezrównane nuty cynamonu i kojącą krągłość śliwki". A zimowa Hiver "po ostrym chłodzie północnego wiatru przychodzi ukojenie w postaci ognia na kominku i pieczonych kasztanów". 

Książki. Większość książek kupuję w formie ebooków, ale czasem pojawiają się takie, które chciałabym mieć na półce. By móc je przeglądać, cieszyć się pięknym wydaniem, ilustracjami. A do tego mam obsesję na punkcie książek wydawanych przez blogerki ;)




Pomadka Toma Forda. Od tak dawna ją chcę Mikołaju, jeśli nie wiesz jaki wybrać kolor, Quiver będzie odpowiedni.


Paleta Naked 2 marki Urban Decay należy do moich ulubionych palet. Marzy mi się jeszcze Naked 3 do kolekcji. Odkąd w Sephorze można kupić kosmetyki marki Urban Decay, to marzenie ma większą szansę się spełnić.


Phenome wystartowało z kolejną nową serią kosmetyków, tym razem dedykowanej pielęgnacji twarzy. Kosmetyki wchodzące w jej skład mają właściwości rozświetlające. Można tam znaleźć m.in. krem na dzień i na noc, serum, tonik, maseczkę, czy punktowy preparat na przebarwienia. Jak to możliwe, że taka maniaczka Phenome jeszcze jej nie wypróbowała!! Mikołaju pomóż mi to zmienić.
Kochany Mikołaju, na koniec zostawiłam najważniejsze. Proszę Cię, proszę, proszę, daj mi ten zestaw miniatur perfum Mony do Orio z kolekcji Les Nombres d’Or (Złota Proporcja). Byłabym przeszczęśliwa, gdybyś położył go pod moją choinką.To najpiękniejszy prezent, jaki mogę sobie wymarzyć tej Gwiazdki.



To już wszystko, co chciałabym dostać od Mikołaja. A jak wyglądałby Wasz list? O czym marzycie?
Ściskam



niedziela, 23 listopada 2014

MIX zdjęć - nr 7

Witam,
Jak ten weekend prędko minął... Czy Wam też tak szybko mija czas? 

Niestety nie udało mi się uczestniczyć w każdym dniu wyzwania  - 5 dni do lepszego bloga. Zabrakło mi czasu. Miejmy nadzieję, że następnym razem, dam radę się lepiej przygotować. A tymczasem zapraszam na migawkę zdjęć z ostatnich tygodni. 


1. Na początku listopada wybrałam się na cztery dni do Belgii, do Leuven. Była to podróż służbowa, ale znalazłam kilka chwil, by pozwiedzać. Leuven to studenckie miasteczko, studentów jest tam więcej niż zwykłych mieszkańców. I w efekcie na każdym kroku spotyka się urokliwe knajpki, puby, ulice tętnią życiem i wiele z nich wygląda jak z powieści o Harrym Potterze. Atmosferą miasto przypomina mi Kraków, ale jest bardziej kameralne. 2. Lubię podróżować. Lubię wiele rzeczy z tym związanych, a jedną z nich są ładne pokoje hotelowe. Teraz miałam dla siebie cały pokój, a to łóżko jest o wiele większe niż się wydaje na zdjęciu, zmieściłyby się w nim co najmniej cztery Kasie :). 3. Kolejna rzecz, którą lubię w podróżowaniu to śniadania. Hotel, w który się zatrzymałam miał swoją piekarnię i codziennie rano wcinałam świeże rogaliki i bułeczki z rodzynkami, które wprost rozpływały się w ustach... 4. Belgia kojarzy się z pyszną czekoladą. Musiałam więc przywieźć kilka tabliczek. Ceny bombonierek mnie zmroziły (35 euro za kilka czekoladek) i poprzestałam na zakupach w Carrefourze.Czekolady oczywiście już dawno zjedzone :)


5. Przykład pięknej architektury Leuven, gotycki kościół św. Piotra, Sint-Pieterskerk. Po prostu przepiękny!!! 6. Ostatni wieczór w Belgii, relaks w pokoju hotelowym, lektura książki "Sos sojowy dla początkujących" i wcinanie pysznego, kokosowo-waniliowego popcornu. I oczywiście piwo. Ale o piwie za chwilę. 7. Jakie kosmetyki zabrałam ze sobą? Bardzo mało: błyszczyk Clarins, miniaturę tuszu do rzęs High Impact od Clinique i rewelacyjnego podkładu Dior, Star. Przydał się truskawkowy balsam do ust od Love & Toast, bo miałam bardzo wysuszone usta. I oczywiście perfumy. Zabrałam parę próbek z Mood Scent Baru, między innymi fantastyczne 1270 marki Frapin "od złotego ananasa przez kandyzowaną pomarańczę, rodzynki, suszone śliwki i orzechy laskowe aż po wypaloną szarość kakao i kawy. Odsłaniające się oblicza wanilii i drzewa gwajakowego przywołują wrażenie trzaskających w kominku gałęzi winorośli…" 8. Małe zakupy na lotnisku. Spodobało mi się kilka zapachów z serii Aqua Allegoria od Guerlain, ale nie potrafiłam się zdecydować na jeden zapach... 


9. Ciąg dalszy kosmetyków, które zabrałam ze sobą w podróż. Wszystko oprócz pasty do zębów to miniaturki i próbki. Kolejna rzecz, którą lubię w podróżowaniu, to wybieranie i pakowanie kosmetyków, głównie próbek. 10. W Leuven od XVIII wieku mieści się browar Stella Artois, który należy do największego koncernu piwowarskiego na świecie. A samo piwo smakuje f a n t a s t y c z n i e!! Nie jestem wielką fanką piwa, ale Stella była wyborna. 11. Zamówiłam przez internet jeszcze przed wyjazdem nowe książki i odebrałam je jak tylko wróciłam. W drodze między lotniskiem, a domem. Jest jeszcze sporo książek, które chciałabym kupić, ale pokażę je przy okazji listu do św. Mikołaja. 12. Po powrocie czekała na mnie paczka z kosmetykami marki Evree. Krem do rąk schowałam w biurku, w pracy i używam go często. A balsamu jeszcze nie zaczęłam używać. Ostatnio wieczorami nie mam sił na balsamowanie. Ogarnął mnie jesienny leń. Trzeba coś z tym zrobić.


13. Ciasteczkowy krem do kanapek (i nie tylko) wreszcie mój!! Nabyłam go w Kuchniach Świata w warszawskiej Arkadii, jakbyście były zainteresowane kupnem. 14. Rozpoczęłam już świąteczne zakupy prezentowe. W Sephorze powstał osobny kąt prezentowy, gdzie można wybrać kolor papieru. Efekt jest bardzo ładny i można oszczędzić trochę czasu. Tradycyjnie zaczęłam od prezentów dla kobiet w rodzinie, bo tutaj nie mam problemów z pomysłami. 15. Dziś byłam z córcią "na wyprawie". Szukałyśmy skarbów i tajemniczych miejsc. Wyprawa zakończyła się sukcesem i wielką filiżanką rozgrzewającej herbaty z goździkami i pomarańczą. 16. Małe zakupy w sklepie Ahojhome.pl: papierowe słomki w stylu vintage (zawsze takie chciałam), wyborna herbata z piankami, cukrowymi kryształkami lodu, syropem klonowym i wanilią, cukier z aromatem karmelu i ręczniczek kuchenny w kwiaty. Takie drobiazgi zawsze poprawiają mi humor.

To już wszystko, po więcej zdjęć tradycyjnie zapraszam na mój instagramowy profil :) 
Miłego wieczoru





czwartek, 20 listopada 2014

Czego nauczyłam się w poprzednim miesiącu

Witajcie Żuczki,
Dzień czwarty wyzwania  - 5 dni do lepszego bloga. Przepraszam za wczorajszą nieobecność, ale niestety nie miałam pod ręką żadnego kreatywnego tworu, którym mogłam się pochwalić (temat z wczoraj - Moja ostatnia praca kreatywna). Pozostali uczestnicy pokazali, za to tyle cudowności (klik), że obudzili we mnie kreatywnego ducha.

Dzisiejsze zadanie również nie należy do najłatwiejszych. Choć dla odmiany, nauczyłam się bardzo dużo. Ale wierzcie mi, nie jest to wdzięczny temat do opowiadania. Wiele razy wspominałam Wam, że pracuję w firmie motoryzacyjnej. Ale nie opowiadałam, że zmieniłam zakres działalności, z samochodów osobowych, na ciężarowe. Ekstra, co nie? :) Także nowo zdobyte umiejętności i wiedza oscylują wobec tego fascynującego zagadnienia. Myślę, że zrozumiecie, dlaczego nie chcę wchodzić w szczegóły. 

Z przyjemniejszych rzeczy, poszerzam swoją wiedzę na temat perfum. Rozwijam również zapachową wrażliwość. Uczę się rozpoznawać nuty zapachowe, dopasowywać perfumy do ludzi. Echa zapachowej fascynacji możecie coraz wyraźniej zauważać na blogu. Piszę o perfumach bardzo dużo. Mam nadzieję, że jeszcze nie macie mi tego za złe ;) 


Mam jednak poczucie, że w ten świat dopiero wkraczam i bardzo, bardzo wiele do nauczenia się, jeszcze przede mną. I ten fakt, niezwykle mnie cieszy. Bo pasja, to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakich można doświadczać.

A Wy czego nauczyliście się w ostatnim miesiącu? 








wtorek, 18 listopada 2014

Ulubiona lista muzyczna do pracy kreatywnej

Drugi dzień wyzwania blogowego - 5 dni do lepszego bloga. Temat jak powyżej.

W momencie, gdy zaczęłam pisać ten tekst, nie miałam muzycznej listy do pracy kreatywnej, ale doszłam do wniosku, że to rewelacyjny pomysł, żeby takową stworzyć. 

Jaka powinna być idealna "playlista" do pracy kreatywnej? 

Spokojna, żeby nie rozpraszała, ale jednocześnie pobudzająca, żeby dodawała energii do działania. Wywołująca emocje, żeby stymulować kreatywność, ale na tyle wyważona, żeby nie rozpraszać, nie dekoncentrować i nie odciągać naszych myśli od celu. 

Do tej pory pracowałam słuchając radia, moja ulubiona stacja do pracy twórczej  to Radio Zet Chilli. I wydaje mi się, że rodzaj puszczanej tam muzyki, spełnia wszystkie powyższe wytyczne.


Wiem już czego szukam, więc zabieram się do stworzenia swojej muzycznej listy. Mam taki plan, żeby słuchając radia wynotowywać wszystkie utwory, które wpadną mi w ucho. I jest już pierwszy utwór na mojej liście...
 


Czy macie swoją listę muzyczną do pracy kreatywnej? Jeśli tak, jakie przykładowo utwory się na niej znajdują. Może moglibyście mi coś podpowiedzieć?




poniedziałek, 17 listopada 2014

Co bym zrobiła, gdybym miała 100 tys. zł na koncie w banku

Witajcie Kochani,
Dziś pierwszy dzień kreatywnego wyzwania 5 dni do lepszego bloga
Będę poruszać tematy, których wcześniej na blogu nie było. Mam nadzieje, że poznamy się  lepiej i od innej strony niż zwykle. 

Na początek wyobraźmy sobie że, wygrywamy kwotę 100 tysięcy złotych. Przychodzi dzień, że ta niemała kwota wpływa na nasze konta.. I ? Właśnie, i co dalej? 

Najpierw ja podzielę się z Wami przyjemną wizją wydania wirtualnie 100 tysięcy, a później, mam nadzieję, że dowiem się, co Wy byście zrobili z taką kwotą. 


Może nie będę bardzo oryginalna, ani wyjątkowo rozsądna. Nie będę inwestować we własny biznes, nieruchomości, wpłacać na konto oszczędnościowe. Po prostu sprawię sobie frajdę. Nie jest to na tyle duża kwota, żeby kupić dom, ale wystarczy na:

  1. Wspaniałą  wycieczkę na piękną, egzotyczną wyspę. Dlatego na pewno, niezaprzeczalnie zabrałabym mojego męża i córkę w podróż. Tam gdzie jest słonecznie, woda ma kolor lazurowy, a piasek jest perłowobiały. 
  2. Pojechałabym do mojej siostry do Kansas i spędziłabym z nią co najmniej miesiąc. A później zabrałabym mamę i siostrę na wyjazd do luksusowego spa.
  3. Oddałabym się szaleństwu zakupowemu. Kupiłabym prezenty dla bliskich. A sobie kupiłabym kilka flakonów perfum i kosmetyków, które mam od dawna na oku. Skompletowałabym bardzo dobrej jakości garderobę, klasyczny zestaw składający się z niezbędników jak, beżowe szpilki, trencz, skórzana kurtka, mała czarna. Kupiłabym też nowy aparat fotograficzny i komputer, może coś z biżuterii, książki...
  4. Przeprowadziłabym mały remont w naszym mieszkaniu. Bardziej zadbałabym o wystrój, wymieniła i dokupiła kilka rzeczy.
Na początek wystarczy. Mam nadzieję, że życie szybko zweryfikuje, co naprawdę zrobię z taką kwotą ;)  A teraz Wasza kolej, co byście zrobili, gdyby na Wasze konto wpłynęło nagle 100 tysięcy?
Z niecierpliwością czekam na komentarze




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)