wtorek, 17 maja 2016

Lekki krem głęboko nawilżający do cery normalnej i mieszanej MÁDARA

Witajcie Kochani,
Minęły już prawie dwa miesiące odkąd używam kremu marki MÁDARA. Jak wspominałam, marka ta kusiła mnie od dawna i wreszcie miałam okazję zaprzyjaźnić się z jednym z madarskich kosmetyków. Preparat, który stosowałam to uniwersalny (na dzień i na noc) lekki krem głęboko nawilżający do cery normalnej i mieszanej. Jego głównym zadaniem jest nawilżanie, ale dodatkowo ma zapewnić ujędrnienie, uelastycznienie skóry i równowagę przetłuszczającym się i suchym partiom twarzy. Gdy przeczytałam, że do składników aktywnych kremu należą ekstrakty z nadbałtyckiej maliny, czerwonej koniczyny, róża, awokado i kwiat lipy, byłam zachwycona i wiedziałam, że to odpowiedni wybór na rozpoczęcie przygody z marką. 

„Chciałyśmy zaprojektować produkt, który byłby świetny zarówno w działaniu, jak i w formie. Logiczny i doskonały w każdym szczególe. Piękny, zielony i żywy. Jak kwiat MÁDARA (Galium mollugo - przytulia pospolita), który stanowił naszą inspirację” - opowiadają założycielki łotewskiej marki. 


Krem to kosmetyk wegański, naturalny i organiczny, certyfikowany przez Ecocert


Poniżej znajdziecie pełen skład produktu:

Aqua, Rosa Damascena, Alcohol, Glycerin, Simmondsia Chinensis, Helianthus Annuus (Oil), Trifolium, Pratense Rubus, Idaeus Cetearyl, Alcohol, Persea Gratissima, Dicaprylyl Carbonate, Cetearyl Glucoside, Tillia Cordata, Artemisa Vulgaris, Lecitin Betain(-e), Stearic Acid, Titanium Dioxide (CI 77891), Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Xantan Gum, Sodium Hyaluronate, Mica (CI 77019), Lactic Acid, Aroma, Citral, Limonene, Linalool, Sodium phytate, Palmitic Acid

Wszystkie kosmetyki marki bazują na certyfikowanych ekstraktach z kwiatów i ziół regionu bałtyckiego. Nadaje to moim zdaniem, zwłaszcza nam Polkom, bliskiego sercu klimatu znanych rejonów i rodzimej roślinności.

Opakowanie kremu jest przyjazne dla środowiska, ale również dla użytkownika. Całość znajduje się wygodnej, higienicznej buteleczce z pompką. Do tego estetycznej i miłej dla oka.


Konsystencja bardzo lekka, niemalże wodnista. Kosmetyk wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia żadnej nieprzyjemnej warstwy. Można po nim od razu nałożyć makijaż.


Wielkim atutem kremu jest jego zapach. Dla mnie pachnie po prostu jak zielona trawa. Tak jakbyście zanurzyły w niej nos i mocno wciągnęły powietrze. Łąka w ekologicznej butelce. 

Jeśli chodzi o działanie, polecałabym go posiadaczkom normalnej, mieszanej i tłustej cery. Dla suchej może okazać się za słaby. Choć na pewno rewelacyjnie sprawdzi się latem
Krem optymalnie nawilża, pozostawia buzię ukojoną i zrelaksowaną. Mam wrażenie, że po aplikacji skóra oddycha! Żadnych problemów z zapychaniem, co często mnie niepokoi w przypadku naturalnych składów, wręcz zauważyłam mniejszą ilość niespodzianek na skórze. Po dłuższym używaniu zaobserwowałam, że skóra jest bardziej sprężysta, jędrniejsza.


Krem kosztuje ok. 130 zł za 50 ml.

Ten i inne produkty MÁDARA znajdziecie w sklepie internetowym Matique (klik). Na na pewno będę chciała sięgnąć po więcej, jestem zachwycona!

Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami MÁDARA, miałybyście ochotę je przetestować?


sobota, 14 maja 2016

Happy detoks - warsztaty jogi z dietą oczyszczającą cz. 2

Witajcie ponownie, 
Po wypiciu pokrzywy zostawiłam walizkę w pokoju i czekałam na pierwszą regeneracyjną sesję jogi. Powoli zjeżdżały się wszystkie uczestniczki (i jeden uczestnik). Gdy pojawiła się Kasia, to tak jakby do salonu weszło słońce.

Pierwsza sesja jogi i wszystkie pozostałe odbyła się tutaj:


Ćwiczenia były łagodne i dość proste, gdyż Kasia chciała oszacować możliwości i stopień zaawansowania grupy. Spodziewałam się, że na takie warsztaty przyjeżdżają osoby praktykujące regularnie jogę, jak się okazało przewagę stanowili uczestnicy, którzy wcześniej z jogą nie mieli za wiele do czynienia. 

Ćwiczyliśmy kilka razy dziennie. Tuż po obudzeniu się pędziliśmy na półgodzinne praktyki oddechowe, które miały przyspieszyć metabolizm i pobudzić ogień trawienny. Poniżej pozwolę sobie wkleić filmik, na którym Kasia prezentuje te ćwiczenia (uwielbiam melodyjny ton głosu Kasi):


Kolejna, najdłuższa sesja jogi odbywała się po śniadaniu i trwała 75 minut. W międzyczasie odbywała się też joga twarzy (rewelacja!), sesje wspomagające trawienie, regenerująca joga nidra, czyli relaksujący jogowy sen (zawsze usypiałam w trakcie), a każdy dzień kończyliśmy półgodzinną medytacją. To była moja pierwsza w życiu medytacja. Cieszę się, że spróbowałam, ale na razie nie podejmuję się medytowania w domu. Za dużo mam do zrobienia i takie bezczynne siedzenie wydaje mi się stratą czasu. Ale oczywiście nie neguję osób, które to robią. I rozumiem, że może to pomóc wyciszyć i zrelaksować. I że trzeba czasu i cierpliwości, żeby odczuć korzyści z medytacji. Choć dla mnie liczenie w myślach w kółko do dziesięciu było męczące.

Jedzenie podczas warsztatów było wspaniałe. Wszystkie przepisy pochodziły z książki "Happy detoks". O ustalonych godzinach spotykaliśmy się na posiłki w kącie jadalnym. 


Bardzo spodobało mi się biesiadowanie w dużej grupie, przy półmiskach z kaszą i warzywami oraz ciekawych rozmowach.  Zdradzę Wam, że moment posiłku to był mój ulubiony moment w ciągu dnia :) Chyba się nie ma co dziwić, patrząc na te kolorowe pyszności:


Możecie się dziwić, że detoks, a ja chodziłam najedzona. Nawet w dzień monodiety, podczas którego sześć razy piłyśmy bulion warzywny! Najedzona i zachwycona wszystkimi smakołykami wyczarowanymi w lipowej kuchni:



Pogoda dopisała dlatego w wolnym czasie, można było spacerować po pięknej okolicy. 


I obserwować jak rozkwita wiosna.


Czasu wolnego nie było jednak za dużo.
Same zobaczcie jak napięty był grafik, dla przykładu wklejam Wam plan jednego z dni:


Jedna z uczestniczek warsztatów Agnieszka,  prowadzi sklep z przepysznymi herbatami.


Codziennie wieczorem raczyłyśmy się nimi przy kominku. Zakupiłam kilka paczek. Są tak wyjątkowe i pyszne, że spodziewajcie się na ich temat osobnego wpisu na blogu.


W trakcie trwania warsztatów można było zażyć masażu. Ja zapisałam się na masaż twarzy. Choć żałuję, że nie spróbowałam hawajskiego Lomi Lomi Nui. Następnym razem na pewno skorzystam.



Warsztaty Happy Detoks były niesamowitym doświadczeniem, które na pewno będę chciała powtórzyć. Rzadko doświadcza się czasu maksymalnej miłości i dobroci dla samej siebie. Kiedy czujesz, że jest Ci błogo i dobrze być sam ze sobą, właśnie tu i teraz. Cudowny czas relaksu, wyciszenia i wsłuchania się w swoje wnętrze.

Z takich mniej mentalnych i duchowych efektów schudłam 2 kg, poprawiła mi się cera, zmniejszyło opuchnięcie ciała (mam problem z zatrzymywaniem się wody w organizmie), przybyło siły, stałam się bardziej wytrzymała. Zmienił mi się i wyczulił zmysł smaku. A  i nauczyłam się dociskać stopy do ziemi w psie z głową w dół ;)

Mam wrażenie, że nie wyczerpałam tematu, dlatego jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie śmiało. Postaram się  na wszystkie odpowiedzieć. 



czwartek, 12 maja 2016

Happy detoks - warsztaty jogi z dietą oczyszczającą cz. 1

Witajcie Kochani,
Niektórzy z Was wiedzą, że pod koniec kwietnia brałam udział w bardzo ciekawych warsztatach. Dziś chciałam opowiedzieć Wam, jak przebiegał pobyt oraz podzielić się wrażeniami.
Przepraszam za długie milczenie na blogu, mam dużo na głowie i ciężko mi się zmotywować do blogowania. Ale ciągle gdzieś z tyłu głowy odczuwam wyrzuty sumienia, że nie publikuję. Mam nadzieję, że to chwilowy stan i wrócą mi chęci. Trzymajcie kciuki.


Ale wracają do detoksu... Wszystko zaczęło się od książki Kasi Bem "Happy detoks", która wpadła w moje ręce rok temu. Kasia przedstawia w niej krok po kroku, jak przeprowadzić dziesięciodniowe oczyszczanie organizmu. Prezentuje ćwiczenia oddechowe, jogę, dzieli się przepisami. Wszystko ładnie wydane, w pogodnej, optymistycznej formie, a do tego książka jest interaktywna i wystarczy zeskanować obrazek, żeby np. obejrzeć zestaw ćwiczeń który prezentuje Kasia.


Teraz już wiem, że książka jest taka jak Kasia, kolorowa, słoneczna i zarażająca entuzjazmem do życia. I gdy kilka miesięcy temu zajrzałam na stronę Kasi i zobaczyłam, że regularnie przeprowadza warsztaty oczyszczające oparte o program z książki, wiedziałam że muszę się zapisać. Co też niezwłocznie uczyniłam. Żałuję tylko, że nie udało mi się namówić żadnej z koleżanek, żeby mi towarzyszyła. Ale mimo iż pojechałam tam nie znając nikogo, czułam się bardzo dobrze i bardzo u siebie.

Przed rozpoczęciem warsztatów wszyscy uczestnicy dostali maila z zaleceniami, jak przygotować się do oczyszczania: "Czas oczyszczania to dla organizmu wielka ulga i odpoczynek. Jednak aby odnieść jak największe korzyści z takich porządków i zminimalizować przykre odczucia towarzyszące odtruwaniu należy się do  tego procesu świadomie przygotować. Stanowczo odradzam rozpoczęcie programu z dnia na dzień, bez wyeliminowania CO NAJMNIEJ NA 3 DNI WCZEŚNIEJ  pewnych produktów z diety (papierosy, alkohol i kawę odstawcie na tydzień wcześniej). Rozpoczęcie detoksu z marszu może przynieść więcej szkód niż korzyści. Zatem, aby w pełni cieszyć się efektami odtruwania i odczuć kapitalną poprawę zdrowia, samopoczucia i wyglądu należy - ograniczyć, a najlepiej zrezygnować z kofeiny (kawa, herbata, napoje typu coc-cola, drinki energetyzujące), alkoholu, cukru, papierosów, białej mąki, czerwonego mięsa, mleka, jajek i innych produktów pochodzenia zwierzęcego."

No dobrze, ale czemu to wszystko ma służyć? Dwa lata przedstawiłam na blogu cykl o detoksie organizmu, gdzie wyjaśniłam dokładnie jakie są korzyści wynikające z detoksu i czemu powinno się go przeprowadzać przynajmniej raz w roku. Był to pierwszy w życiu detoks, jaki przeprowadziłam. Jeśli jesteście żądne szczegółów, odsyłam Was tutaj:


Przypomnę tylko, że tak jak na wiosnę sprzątamy nasze szafy i domy, powinniśmy też posprzątać w naszych organizmach. Toksyny codziennie gromadzą się w naszych komórkach i gdy jest ich za wiele,  naturalny system obronny organizmu nie nadąża z ich usuwaniem. Skutkiem kumulacji toksyn jest przemęczenie, bóle głowy, obniżona odporność, przygnębienie, problemy z koncentracją, niedoskonałości skórne itd itd. Detoks jest często mylony z odchudzaniem, ale nie o utratę kilogramów tu chodzi, choć często jest ona jednym ze skutków..  Detoks pozwala nam odnowić się w naturalny sposób. Dzięki czemu zyskamy nowe zasoby energii, poprawę samopoczucia, odporności i wyglądu
Program opracowany na kwietniowe warsztaty trwał cztery dni. Oprócz roślinnej, bogatej w błonnik diety, oczyszczanie miały wspomagać odpowiednio dobrane zajęcia jogi i ćwiczenia oddechowe. 

Kasia prowadzi warsztaty w różnych miejscach w Polsce i w Europie, jednym z najbardziej urokliwych jest położony na Mazurach Lipowy Dom. Choć przyznam, że na tygodniowe oczyszczanie na greckiej wyspie, też miałabym ochotę ;)


Ale wracając do Lipowego Domu, znajduje się on w samym sercu Mazurskiego Parku Krajobrazowego, niemalże nad brzegiem jeziora, pośród malowniczych łąk, lasów i pagórków.


Lipowy Dom powstał w 2007 roku w tradycyjnej mazurskiej stylistyce, ale z zastosowaniem nowoczesnych technologii, na dachu znajdują się kolektory słoneczne. Dom ma własną oczyszczalnię, ogród warzywny i młody sad!



Do dyspozycji gości jest przytulny salon z kominkiem z mnóstwem ciekawych książek, które można sobie wypożyczać ;)



I taras z przepięknym widokiem na jezioro. Gdy pierwszy raz weszłam do Lipowego Domu, właśnie na tym tarasie usiadłam, racząc się naparem z pokrzywy :)



I na tym tarasie wraz ze mną i pokrzywą Was póki co zostawię. A już wkrótce wyruszymy dalej :)
Do napisania!







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Aesop (1) Alba Botanica (2) Alchemia Lasu (1) Alep (1) Alessandro (2) Alterra (9) Alverd (1) Alverde (14) Aquolina (1) ARGILES DU SOLEIL (3) Aromatherapy Associates (3) Aubrey Organics (2) Auriga (4) Balea (4) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ (1) Bath & Body Works (12) Bath Body Works (1) Batiste (9) Beauty Formulas (1) Becca (2) Benefit (3) BeYu (1) Bielenda (5) BingoSpa (5) Biochemia Urody (13) Bioderma (2) Biopha (1) Biotherm (3) Biovax (4) Blumarine (1) Body Shop (13) Bomb Cosmetics (1) Boss (1) Bumble and Bumble (1) Burt's Bees (9) Caudalie (1) Chanel (12) Chantarelle (1) Charmine Rose (13) Chloe (1) Clarena (5) Clarins (7) Clinique (13) Collistar (1) Coslys (6) Dabur (2) Dax Cosmetics (1) Delawell (2) Dermalogica (3) Dermika (1) Dior (3) Diptyque (9) Dolce Gabbana (4) Douglas (1) Dr. Hauschka (8) Ecospa (2) Ecotools (1) Ecoworld (3) Eko Spa (1) Eos (3) Erbaviva (3) Essie (16) Estee Lauder (1) evrēe (1) Farmona (4) Femi (6) Figs Rouge (4) Fred Farrugia (2) Frederic Fekkai (4) FRESH MINERALS (1) Fridge (11) Fridge by Yde (4) Gaia Creams (7) Gal (1) Givenchy (1) Glam Glow (1) Glyskincare (1) Guerlain (14) H&M (1) HAPPYMORE SKIN CARE (1) Helena Rubinstein (2) Hugo Boss (1) Hugo Naturals (2) Ikarov (3) Inglot (1) Isana (3) Joanna (2) John Masters Organics (18) Joik (6) Kallos (1) Kanebo (3) Kanu (3) Khadi (1) Kiehl's (1) Kindle (1) Kneipp (3) Korres (5) Kringle Candle Company (2) Kryolan (3) L' Occitane (5) L'Oreal (4) L'Orient (5) La Mer (1) Lancome (4) Laura Mercier (6) Lavera (1) Lawendowa Farma (1) Lierac (3) Lily Lolo (1) Lioele (2) Lirene (2) Lorac (1) Love & Toast (1) Lush (55) Mac (1) MÁDARA (3) Maybelline (2) MCMC Fragrances (1) MeMeMe (1) Model CO (2) Munio Candela (1) My Beauty Diary (2) Natural Product (1) Nature's Gate (7) Neom (1) Neutrogena (3) Nivea (3) NOAlab (4) Nuxe (7) Opi (1) Oragnique (6) Orientana (6) Origins (5) Pandora (6) Pat & Rub (33) Phenome (72) Philosophy (7) Physicians Formula (1) Phyto (1) Pierre Rene (1) Prestige Cosmetics (3) Pukka (4) Pupa (2) Queen Helen (1) Real Techniques (3) REN (5) Rene Furterer (1) Revlon (1) Rituals (1) Rituls (1) Rival de Loop (1) Sally Hansen (3) Salvatore Ferragamo (3) Sanoflore (1) Sante (4) Schwarzkopf Professional (3) Scottish Fine Soaps (1) Sephora (7) Serge Lutens (1) Shiseido (5) Siquens (3) Skin79 (1) Skinfood (1) Sleek (4) Smashbox (2) Soap & Glory (3) Stara Mydlarnia (2) Stenders (4) Sylveco (3) Synergen (2) Tangle Teezer (3) Tarte (1) The Balm (1) The Different Company (1) THE SECRET SOAP STORE (1) Tołpa (4) Tommy Hilfiger (1) Trader Joe's (2) Tweezerman (1) Über (2) Urban Decay (1) Uriage (3) Vichy (2) Vita Liberata (2) Wibo (1) Yankee Candle (13) Yasumi (1) Yoskine (1) YSL (1) Yves Rocher (6)